niedziela, 27 października 2013

                                                                        NIALL 2
PO 4 GODZINNYM LOCIE DOLECIAŁYŚMY DO LONDYNU MOJA CIOCIA JUŻ NA NAS CZEKAŁA PO GODZINNEJ JEŹDZIE SAMOCHODEM BYŁYŚMY JUŻ  BYŁ TAKI DUŻY I ŁADNY WYGLĄDAŁ TAK:
PO 4 GODZINNYM LOCIE DOLECIAŁYŚMY DO LONDYNU MOJA CIOCIA JUŻ NA NAS CZEKAŁA PO GODZINNEJ JEŹDZIE SAMOCHODEM BYŁYŚMY JUŻ  BYŁ TAKI DUŻY I ŁADNY WYGLĄDAŁ TAK:    

 https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRpYw5Mq8v_2cUYjyA6cyd3A-Hc0XbknUOjffBUkJUiyWnEsvpX    WESZŁYŚMY DO ŚRODKA DOM BYŁ PO PROSTU ŚLICZNIE URZĄDZONY MOJA CIOCIA MA GUST PO CZYM MOJA CIOCIA ZAPROWADZIŁA NAS SO NASZYCH POKOI A MÓJ WYGLĄDAŁ TAK:
     PO PROSTU CUDNY A MARTINY BO TAK MIAŁA NA IMIĘ TWOJA PRZYJACIÓŁKA :
   ROZPAKOWAŁYŚCIE SIĘ I ZWIEDZAŁYŚCIE CAŁY DOM KUCHNIA BYŁA NIEŹLE  URZĄDZONA PO WSZYSTKIM POSZŁYŚCIE SPAĆ.
NA DRUGI DZIEŃ CIOCIA POPROSIŁA CIĘ ŻEBYŚ POSZŁA ZROBIĆ ZAKUPY GDY ZNALAZŁAŚ SIĘ W SKLEPIE POSZŁAŚ OD RAZU PO PRODUKTY , KTÓRE POPROSIŁA CIĘ CIOCIA GDY PODESZŁAŚ DO KASY WYŁADOWAŁAŚ PRODUKTY NA LADĘ ZAPŁACIŁAŚ ZAPAKOWAŁAŚ I WYSZŁAŚ ZE SKLEPU LECZ SIATKI NIE WYTRZYMAŁY CIĘŻAR I WSZYSTKO WYLECIAŁO NA ULICĘ POMÓGŁ CI JAKIŚ BLONDASEK CO W TYM MOMENCIE SZEDŁ ULICĄ CO SIĘ OKAZAŁO BYŁ TO NIALL TAK NIALL Z ONE DIRECTION NIE MOGŁAŚ W TO UWIERZYĆ LECZ ON WYRWAŁ CIĘ Z MYŚLENIA ZAPYTAŁ ;
- HEJ JAK MASZ NA IMIĘ ? A CZEKAJ CHWILKĘ PÓJDĘ PO REKLAMÓWKI 
PO CHWILI PRZYSZEDŁ I ZAPAKOWAŁ TWOJE ZAKUPY
-DZIĘKUJE CI BARDZO JESTEM (T.I)
- NIALL MIŁO MI
-WIEM KIM JESTEŚ JA JESTEM DIRECTIONER KOCHAM WAS ODPOWIEDZIAŁAŚ
- CO SIĘ STAŁO ŻE NIE KRZYCZYSZ?
- TY ODPOWIEDZIAŁAŚ ŻE TAKA NIE JESTEŚ
CHŁOPAK ODPROWADZIŁ CIĘ  POD SAM DOM I POPROSIŁ O NUMER TELEFONU DAŁAŚ MU PONIEWAŻ TO BYŁ NIALL Z 1D .
GDY WESZŁAŚ DO DOMU ODŁOŻYŁAŚ ZAKUPY I POBIEGŁAŚ DO POKOJU MARTINY BY POWIEDZIEĆ JEJ CO SIĘ WYDARZYŁO ONA NIE MOGŁA W TO UWIERZYĆ SKAKAŁYŚCIE PO ŁÓŻKU ŚPIEWAJĄC ICH PIOSENKI PO CZYM POSZŁYŚCIE ZJEŚĆ ŚNIADANKO  A NASTĘPNIE TY UMYŁAŚ NACZYNIA A MARTINA POSZŁA SIĘ PRZESPAĆ BO ŹLE SIĘ POCZUŁA. POCZUŁAŚ JAK COŚ WIBRUJE W TOJEJ KIESZENI TAK TELEFON I DZWONIŁ NIALL OD RAZU ODEBRAŁAŚ UMÓWILIŚCIE SIĘ NA RANDKĘ TAK TO BYŁO NIESAMOWITE .

A OTO 2 CZĘŚĆ MADZIA MYŚLĘ ŻE CI SIĘ SPODOBA :)
                                                                              NIALL DLA MADZI <3
SZALAŁAŚ NA PUNKCIE ONE DIRECTION  BYŁAŚ STRASZNIE ZAKOCHANA W NIALLU MIESZKAŁAŚ Z RODZICAMI W KRAKOWIE , MIAŁAŚ 15 LAL MARZYŁAŚ ŻEBY PÓJŚĆ NA ICH KONCERT LECZ ONI NIE PRZYJADĄ DO POLSKI .PŁAKAŁAŚ Z TEGO POWODU  TWÓJ POKÓJ WYGLĄDAŁ TAK:
 
  WSZYSTKIE KOLEŻANKI ZAZDROŚCIŁY CI POKOJU LECZ TY SIĘ NIM NIE CHWALIŁAŚ TYLKO CZEKAŁAŚ NA TEN DZIEŃ KIEDY ICH SPOTKASZ LECZ NIE MIAŁAŚ DUŻEJ NADZIEI. (T.I) ZAWOŁAŁA TWOJA MAMA ZBIEGŁAŚ PO SCHODACH I WESZŁAŚ DO KUCHNI I ZAPYTAŁAŚ:
- CO CHCIAŁAŚ MAMO
-MAM DLA CIEBIE MAŁĄ NIESPODZIANKĘ
-JAKĄ ZAPYTAŁAŚ
-JEDZIESZ DO LONDYNU DO CIOCI BO CIĘ ZAPROSIŁA
- NA SERIO?
- TAK SKARBIE ODPOWIEDZIAŁA TWOJA MAMA
-RZUCIŁAŚ SIĘ NA NIĄ Z UŚCISKAMI I PŁACZEM RADOŚCI
SZYBKO POBIEGŁAŚ SIĘ PAKOWAĆ , PONIEWAŻ SAMOLOT MIAŁAŚ ZA 2 GODZINY.PO SPAKOWANIU SIĘ ZOSTAŁA CI JESZCZE GODZINA ZADZWONIŁAŚ DO PRZYJACIÓŁKI ŻEBY JEJ POWIEDZIEĆ TROCHĘ SIĘ ZAŁAMAŁA , PONIEWAŻ TEŻ ICH KOCHAŁA POSTANOWIŁAM ,  ŻE ZABIERZESZ JĄ ZE SOBĄ RODZICE JEJ SIĘ ZGODZILI , BYŁY PRZECIEŻ WAKACJE Z PO GODZINIE SPOTKAŁYŚMY SIĘ NA LOTNISKU , POŻEGNAŁYŚMY SIĘ Z RODZICAMI I POSZŁYŚMY O SAMOLOTU PO CZYM ODLECIAŁYŚMY.

OTO 1 CZĘŚĆ IMAGINA O NIALLU
 
                                                                       HARRY CZĘŚĆ 4
WESZŁAM PO CICHU DO DOMU NA SZCZĘŚCIE RODZICE SPALI  . UDAŁAM SIĘ DO POKOJU PRZEBRAŁAM W PIŻAMĘ I  USNĘŁAM . RANO OBUDZIŁ MNIE TELEFON DZWONIŁ MÓJ UKOCHANY POROZMAWIALIŚMY TROCHĘ I HARRY ZAPROSIŁ MNIE NA SPACER ZGODZIŁAM SIĘ , PONIEWAŻ NIE MIAŁAM ŻADNYCH PLANÓW NA SOBOTĘ UMÓWILIŚMY SIĘ , ŻE PRZYJEDZIE PO MNIE O 16 MIELIŚMY JUŻ PO 18 LAT WIĘC MÓGŁ JUŻ PROWADZIĆ. PO SKOŃCZONEJ ROZMOWIE ZESZŁAM NA DÓŁ ZJADŁAM ŚNIADANIE I ZACZĘŁAM OGLĄDAĆ TV . O 14 POSZŁAM SZUKAĆ UBRAŃ SZYBKO COŚ ZNALAZŁAM POSTANOWIŁAM ŻE UBIORĘ TO: 


  NASTĘPNIE POSZŁAM   SIĘ ODŚWIEŻYĆ , POMALOWAĆ ZROBIĆ FRYZURKĘ I UBRAĆ. O 16 POJECHALIŚMY Z HARRYM DO MUZEUM FIGUR ŻEBY SIĘ POŚMIAĆ ZWIEDZALIŚMY ROBILIŚMY SOBIE ZDJĘCIA I OCZYWIŚCIE CAŁOWALIŚMY WRÓCIŁAM DO DOMU O 10  W NOCY BYŁAM TAK ZMĘCZONA ŻE SZYBKO ZASNĘŁAM .

A OTO 4 CZĘŚĆ IMAGINKA MYŚLĘ ŻE SIĘ SPODOBA SORKI ŻE TAKI KRÓTKI NASTĘPNY BĘDZIE DŁUŻSZY :)

sobota, 26 października 2013

#Imagin_3

HEEJ <3 TO JA BLOGERKA MRS.HORANOWA
I MAM DLA WAS DALSZĄ CZĘŚĆ <3 PROSZĘ O KOMENTARZE PO PRZECZYTANIU!!!

IMAGIN <33

TWOIMI OCZAMI....
-Boooże.!!!! Ja tak nie moge...! W co ja się wplątałam??!...Ja tam nie pójdę...On...ohh...Był taki szczęśliwy...
JA ZRESZTĄ TEŻ...KOCHAM GO..! I PYTANIE; CO JA MAM MU POWIEDZIEĆ??!
-Zaprowadzę Cię..chcesz?? -zapytała TBFF
-Taak...wybuchłaś płaczem..

TEN CZAS..
Poszłaś na to cholerne spotkanie...Nie miałaś kompletnie planu co powiesz...nie mogłaś tego zaplanować..to było za bardzo bolesne..!
Gdy doszłaś on krążył nerwowo koło ławki...(Umówiliście się w parku...przy tym cudownym drzewie....)
Przyjaciółka się z Tobą pożegnała i powiedziała że ona Cię później jakoś złapie..
Już miałaś zawrócić i po prostu uciec...kiedy Blondyn się odwrócił...
Podbiegł do Cb i Cię pocałował...Stałaś nie wiedząc co robić...aż nagle nie patrząc mu w oczy powiedziałaś;
-Niall...zaprosiłam Cię na to spotkanie...bo muszę Ci coś powiedzieć..i nie będę owijała w bawełnę...NIE KOCHAM CIĘ...I po prostu musimy przestać się spotykać!-POWIEDZIAŁAŚ TO?!!???-SAMA NIE WIERZYŁAŚ... Odwróciłaś się i poszłaś mówiąc jeszcze
-Cześć....
-Ale [T.I]..! Ale wczoraj..
-To ci było wczoraj nie miało znaczenia...
Zostawiłaś go tam samego...i poszłaś...Szłaś bardzo nerwowo...A łzy leciały Ci po policzkach...Gdy podbiegła do Cb przyjaciółka Ty płakałaś już na dobre...Nie mogłaś uwierzyć w to co się stało ;/ ...On był taki biedny...Na pewno takiego ciosu się nie spodziewał!...Boże...
Gdy doszłaś do siebie pod dom..kazałaś przyjaciółce pójść do domu...Skłamałaś ją że twoi rodzice są w domu..Wbiegłaś do swojego pokoju i rzuciłaś na łóżko z żałosnym płaczem...i wrzeszczałaś na siebie w myślach...;"IDIOTKO..PO CO TY TO WOGÓLE ZACZYNAŁAŚ??!"...

OCZAMI NIALLA;

JAK TO MOŻLIWE??! ...Przecież ONA nie jest taka!...PIERWSZY RAZ W ŻYCIU NAPRAWDE SIĘ ZAKOCHAŁEM..A ONA DAŁA MI KOSZA...Co zrobiłem nie tak?!
.. .. .. .. .. ..
OCZAMI CHŁOPAKÓW Z 1D

BOOOŻE!!...Jak on wyglądał...gdy go zobaczyliśmy...aż serce zaczęło ściskać...NASZ BLONDYN PŁAKAŁ...!
Wszedł do domu i jakby wogóle Nas nie zauważając przeszedł do swojego pokoju...
-chłopaki...co mu jest??-zapytał Harry..
-Harry...a skąd my to możemy wiedzieć?! Przecież wychodził taki szczęśliwy..-powiedział ZAYN
-może chodźmy z nim pogadać??-zaproponował Lou
Wychodząc po schodach usłyszeliśmy głośny huk... i nagle wszyscy zaczęliśmy biec...Gdy weszliśmy do jego pokoju zobaczyliśmy stuczony wazon...i Nialla siedzącego na podłodze.
-Niall...co się stało??-próbował delikatnie Liam..
Nasz Irlandczyk popatrzył na Nas a w jego ślicznych błękitnych oczach widać było ból...
-ONA ...ONA..Dała...mi kosza! ..POWIEDZIAŁA ŻE JUŻ MNIE NIE KOCHA..! ALE PRZECIEŻ NIE MOŻNA TAK Z DNIA NA DZIEŃ SIĘ ODKOCHAĆ!!! PRAWDA???!
-..Niall...Tak nam przykro...Chcielibyśmy Cię pocieszyć ale...nie wiemy nawet jak... Zaskoczyłeś nas...
-a mnie [T.I]...naprawdę...to nie możliwe..coś musiało się stać!!!
Zayn wyszedł z pokoju z Louisem...pojechali pewnie załatwić to z nią......

OCZAMI ZAYNA I LOUISA..
Musieliśmy sprawdzić co się stało...Postanowiliśmy pojechać do niej i to załatwić...Niall miał rację...NIE MOŻNA Z DNIA NA DZIEŃ PRZESTAĆ KOCHAĆ!! ALBO NIE KOCHA SIĘ WCALE..ALBO NA ZAWSZE!
Gdy dojechaliśmy pod jej dom..była godzina ok. 20..
Zadzwoniliśmy do domu dzwonkiem...nic...jeszcze raz...i jeszcze..
Aż usłyszeliśmy że ktoś zbiega po schodach...i otwiera drzwi...To była ona...
-CZEŚĆ...
-hej...-odpowiedziała... Miała zapuchnięte oczy i lekko rozmazany makijaż...po głębszym przyjżeniu się jej twarzy można było dostrzec że tego makijażu już prawie nie było...
-Musimy chyba porozmawiać...-zaczął Lou...
-Ale...chyba nie mamy o czym...
-nie o czym tylko o kim..
-dobra..wejdźcie...Rodziców nie ma więc spokojnie..i nie bd ich do jt wieczoru...
-okk..
Poszliśmy do salonu...Zaproponowała coś do picia...i wybraliśmy wodę..Po chwili zadzwonił telefon..
-Przepraszam was ale musze odebrać..
-Nie ma sprawy  -odpowiedzieliśmy..
-Słucham...A to ty( BFF) ...Wszystko wporządku...Naprawdę..daję sobie radę...Nie nie musisz przychodzić...Nie płaczę...ale zaraz mogę zacząść ..a lepiej że by nie...Lou i Zayn są u mnie...Naprawde trzymam się jakoś...no zadzwonię później paa ;*
Słyszeliśmy te słowa i aż nas zamurowało...Mysleliśmy że jest podłą....dziewczyną...a okazuje się że u niej też jest coś nie tak..Ona chyba myślała że jej nie słyszeliśmy..
-Już jestem...proszę to wasza woda...
-Możesz nam wyjaśnić tę sytuacje??
-Tu nie ma co wyjaśniać...
-Myślę że jest...Dlaczego to zrobiłaś??
-Ale niby co??- nagle wybuchła płaczem..
-Przepraszam...przepraszam.,..
-nie to my przepraszamy...
Spojrzeliśmy na siebie już całkowicie pogubieni w tej sytuacji...

TWOIMI OCZAMI..
Ja już tego nie wytrzymałam...i wybuchła płaczem...miałam tego dosyć..oni myśleli że jestem podłą ździrą...Ohh...ale to jest takie trudne...Jednak postanowiłam im to wyjaśnić...
-To nie jest łatwe-zaczełam..
-Ale prosze wyjaśnij bo ja już sie pogubiłem...zresztą chyba jak wszyscy..
-Ja nie moge z NIM być!! I wy najlepiej to powinniście wiedzieć...
-Ale dlaczego...?!..Wiem może jestem głupi...ale nadal nie rozumiem..
-Nie nie jesteś głupi...Ja jestem..i nikt więcej...Ta miłość...Ona nigdy nie powinna się zacząść!!...On już mnie nie nawidzi prawda???
-nwm...nie rozmawialiśmy z nim za długo bo pojechaliśmy do cb to wyjaśnić...ALE JEDNEGO JESTEŚMY PEWNI..ON CIĘ KOCHA!!
-I tu jest problem..Bo ja go też!!!-znowu wybuchłam płaczem...!
Ale On jest gwiazdą...Ma swój ukochany zespół...
-Ale miłość jest ważniejsza od sławy...Spójrz na mnie i na Perri..
-To zupełnie inna sytuacja...Właśnie powiedziałeś..o miłości...wiesz ile nastolatek go kocha??! ...Ja nie moge tego niszczyć...ich marzeń na spotkanie was...Sama pamiętam jak kiedyś pomyślała że gdyby jakaś głupia laska rozwaliła wasz zespół chyba bym znienawidziła cały świat...a zwłaszcza ją!!!
-ohh...to smutne...

OCZAMI CHŁOPAKÓW...
Aż się popłakaliśmy...To było smutne ale takie prawdziwe...
-A najgorsze jest to że niedługo wyjedziecie w trasę koncertową dalej...a ja będę tęsknić..On też...JA nie chcę ranić i siebie i JEGO...!
-okk...
-mam nadzieję że to pozostanie między nami!...
-jasne..To my będziemy się już zbierać...trzymaj się Księżniczko...
Patrzyła na nas tak smutnymi i wyjącymi z bólu oczami jak Niall...
To było straszne...
-Potrzebujesz czegoś??
-taak...żeby Niall nie cierpiał przeze mnie! ...
-wiesz...że to nie możliwe..
-to paa... ;/-powiedziała
-paa  przytuliliśmy ją ciepłymi i serdecznymi uściskami i daliśmy całusa w policzek ;*

PO POWROCIE DO NIALL'A I RESZTY..
Niall siedział smutny na kanapie...
-Gdzie byliście?? -zapytał z nadzieją...
-u niej...
-iii??
-i nic...Niall nie zadręczaj się...Musimy iść spać...jt koncerty... Miłych snów chłopaki...
Niall ze spuszczoną głową poszedł do siebie..
A my opowiedzieliśmy reszcie wszystko...Harry i Liam nie mogli uwierzyć..! Byli zaskoczeni...;
-No to chłopaki nas zaskoczyliście... Ja myślałem że ona jest podła a ona robi to dla nas!!-Powiedział Hazza...
-to tak jak my....

NASTĘPNY DZIEŃ ..
Rano wszyscy zebraliśmy się na śniadanie..Niall długo nie schodził...a gdy zszedł nic kompletnie nie zjadł...
-Niall... musisz coś zjeść...dzisiaj jedziemy na następny koncert..będzie tam mnóstwo fanek!!
-Taak..KOCHAM JE..Ale tą wielką prawdziwą miłością Forever obdarzyłem[ T.I.]..
-Dobra chłopaki zbieramy się! ....-rzekł Zayn..

NA KONCERCIE;
Było mnustwo ślicznych Polek....Ale Niall był cały czas przygnębiony...i było to bardzo widać...
Gdy śpiewaliśmy jedną z piosenek..Niall w swojej kwesti powiedział nagle...;
-przepraszam..ale nie mogę..kocham ją naprawde...!
I zszedł ze sceny...Koncert się kończył...Widać było że się starał...ale teraz przy tej piosence nie wytrzymał...My zostaliśmy i zaczeliśmy rekompensację ...
Po występach zeszliśmy do Nialla...
-Przepraszam Was...
-Spoko NIALL...Każdemu z nas mogło się to zdarzyć..
Dalsza część już wkrótce ! 
proszę o komentarze!! /MRS.Horanowa

piątek, 25 października 2013

#Imagin_2

Kolejne częśći ;* /MRS.Horanowa <333

tylko teraz wstawiam imię chłopaka...tym razem Niall <33

Tw...OCZAMI; ;**
Jak on wyszedł zza tego drzewa ztymi ślicznymi różami....pokochałam go jeszcze bardziej!
-Hej księżniczko!!!
-Hej książe <33
-To dla Cb... (wręczył ci kwiaty)
-oooo!  dziękuuuje!- DAŁAŚ MU BUZIAKA W POLICZEK...
-ooo..co za miłe podziękowanie ;* -zawstydziłaś się...
. . . . . . .
OCZAMI NIALLA
Dała mi buziaka!!...a tego nie daje się chyba każdemu spotkanemu chłopakowi...
Musiałem jakoś jej to powiedzieć...ale nie wiedziałem jak zacząć...
-a więc muszę ci coś powiedzieć...
-nie mogę się doczekać !
-bo wiesz..
-taak??
-ja..
-no błagam Cię Niall...powiedz to w końcu!!!
-KOCHAM..CIĘ!
-JA CB NIALL TEŻ...I TO NAWET NIE WIESZ JAK BARDZO!
SPOJRZELIŚMY SOBIE W OCZY...I ZBLIŻYLIŚMY USTA...BAARDZO POWOLI...AŻ W KOŃCU BYŁY JEDNĄ CAŁOŚCIĄ..!
. . . . .
TWOIMI OCZAMI!
JAK On genialnie całował..<33.Boooże... kocham go jeszcze mocniej!! Po pocałunku poszliśmy na spacer...szliśmy trzymając się za ręce...niestety czas baardzo szybko razem wam mijał...o umówionej godzinie Twój ukochany odprowadził cię do domu...
-pa księżniczko 
-pa skarbie... 
-kochaaam cię! ,3-powiedział to tak słodko...że musiałam dać mu buziaka!
-rozumiem...że to oznacza że ty mnie też??? -zapytał rozbrajająco ;**
-yhymm...-zrobiłam słodkie oczy i pożegnałam się z nim ..
W DOMU..
Starałam się przejść do swojego pokoju nie zauważona...nie lubiłam opowiadania rodzicom co się kiedy gdzie i dlaczego wydarzyło...
Niestety usłyszałam; 
-heej panienko!...a przywitać się już nie potrafisz??
-heeej wszystkim...myślałam że śpicie...
-przyjdę zaraz do cb do pokoju....-powiedziała mama..wiedziałam że zacznie prawić mi swoje gadki pouczające...
-jesteście parą?-zapytała bez wstępów..
-niee...jeszcze nie..-odpowiedziałam po chwili dodając;
-i NIGDY NIE BĘDZIEMY...
-to dobrze że zdajesz sobie z tego sprawę ...dobranoc..
Wyszła...a tobie łzy zaczęły spływać po policzkach...Ty już zrobiłaś sobie nadzieje ...a przecież nic z tego nie będzie...NIE MOŻE BYĆ...ty jesteś w Polsce...w dodatku nie pełnoletnia..a on? ...On jest jednym z najsławniejszych chłopaków na ŚWIECIE!...
POSTANOWIŁAŚ...że nie możecie się więcej razy spotkać, nie możesz robić nadziei i sobie i jemu...!
Jeszcze niedawno...myślałaś o tym co byś zrobiła gdyby jakaś głupia dziewczyna rozbiła twój ukochany zespół...a teraz obawiałaś się że możesz nią być...wtedy nie tylko znienawidziłyby cię inne dziewczyny..ale i ty sama!!!
. . . . . . ... ... . . . .....
OCZAMI CHŁOPAKÓW;
-heej bracie!!!-zawołaliśmy prawi równocześnie!
-ooo...cześć...myślałem że śpicie...<33
-jak moglibyśmy przespać...tak ważne wydarzenie??
-jakie wydarzenie?
-ujrzenie Cię takiego szczęśliwego!..Opowiadaj co się wydarzyło!
-jaa...a wi.ec...-i tak opowiedział nam wszystko...

ON NAPRAWDE SIĘ W NIEJ ZAKOCHAŁ...I BYŁ TAKI SZCZĘŚLIWY.!...OD KILKU MIESIĘCY CHODZIŁ JAK STRUTY ...A TERAZ TAKI HUMOR!!!! OD RAZU UDZIELIŁO SIĘ TO NAM WSZYSTKIM! 
.             .                    .                      .                    .                          .                                      .             .
Znowu Niall ale Wy możecie wstawiać imię kogo chcecie ;D

Oczami Niall'a...
OHH! Jestem taki szczęśliwy! I ONA..<3.po raz pierwszy w życiu kogoś tak bardzo kocham...!I widać chłopaki też się ucieszyli...nie wiedziałem że wiedzieli o tym że mam doła...
. . .. .. .. . .
TWOIMI OCZAMI
(PÓŹNA NOC)
Zaczęłam czytać książkę...Gdy byłam już mocno wciągnięta...przyszedł sms... <33 ..on Nialla..
Irlandczyk pisał w nim;
"Słodkich snów moja księżniczko...KOCHAM CIĘ ;**"
Gdy to przeczytałam...łzy napłynęły do moich oczu... ;'( ...Dlaczego ja go tak pokochałam??! <333 ... Odpowiedź jest prosta... nie ja jedyna...ON JEST TAKI KOCHANY, CZUŁY I.... <333
Znowu nie mogłam zasnąć...i sięgnęłam...po tabletki...
Po jakiś czasie odpłynęłam w głębokim śnie...Wstałam dopiero o 14;00...obudzona przez BFF...która weszła...bo twoja mama powiedziała że jesteś u siebie..i potrzebujesz chyba wsparcia..
-Hej..kochana ty moja!!..pora wstać!!!!![ T.I.] SŁYSZYSZ?!!! OTWÓRZ WRESZCIE OCZY!!
-yhyym...aaaaaaa...aaaa!-odpowiedziałaś jej dłuugim ziewnięciem...
-coś ty robiła ze te tak długo spisz?? ...
-nicc....
-chodź do łazienki...bo jak twoja mama zobaczy cię w takim stanie to będzie się strasznie martwić...a wiesz że ma teraz dużo pracy...
Ciężkim krokiem dotarłaś do łazienki z BFF... która pomogła ci się pomalować, uczesać i ogólnie doprowadzić do normalnego stanu ale tylko fizycznego...
-Musimy chyba pogadać...i to poważnie!
-chyba...
Usiadłyście u cb w pokoju...poszłaś po coś do picia... przed powtórnym wejściem do twojego pokoju wzięłaś głęboki wdech..
-jestem :) ..-starałaś się robić dobrą minę do złej gry..
-kochana...przyszedł ci sms...
-taak?...ciekawe od kogo...-sięgnełaś po telefon...był to sms od Niall'a....;
"Witaj księżniczko ♥ ...Masz pozdrowienia od chłopaków...zastanawiam się dlaczego nie odpisałaś na poprzedniego sms-a...nie chcę się narzucać ale się martwię- TWÓJ NIALL"
Odłożyłaś telefon na półkę...i wymusiłaś uśmiech do przyjaciółki..
-nie odpiszesz??-zapytała z lekką ironią..
-nic ważnego...
-naprawdę?? ...a od kiedy Niall...nie jest dla cb ważny?? ...od kiedy przestał być twoim światem?? [T.I.] dlaczego nie mówisz mi wszystkiego??! Podobno jestem Twoją przyjaciółką!!!
-To nie tak..! A po za tym skąd wiesz że to Niall??
-pozwoliłam sb przeczytać... Z tobą dzieje się coś złego..i ja naprawdę chcę Ci pomóc...! Rozumiesz??
-nie...Jejku czego chcecie??...wiesz chcę być sama..przepraszam..
- mnie się tak łatwo nie pozbędziesz kochana! Mów mi w tej chwili wszystko po kolei!...mamy duuużo czasu...zostają dziś u cb na noc ;)
Opowiedziałaaaaś jej wszyyyystko...długo to trwało...były łzy...i to nie mało....ale obiecała Ci że nie zostawi cię z tym samą i pomoże ci....
.. .. .. .. .. ..
Niallowi...napisałaś że musicie się spotkać...i to jak najszybciej..zgodził się od razu...Tym razem nie szykowałaś się aż tak jak na poprzednie spotkania...
Nawet nie miałaś na to sił...chciałaś mieć to już za sobą..
.......................................NA RAZIE TYLE...JUŻ WKRÓTCE DALSZA CZĘŚĆ /MRS.Horanowa... <33
posłuchajcie;http://www.youtube.com/watch?v=0OJpbfprVro#t=22

<333333333333333333333333333
                                                                           HARRY CZĘŚĆ 3
KIEDY PRZYSZŁAŚ DO DOMU POSZŁAŚ ZJEŚĆ OBIAD PO CZYM OD RAZU POBIEGŁAŚ DO SWOJEGO POKOJU O MAŁO NIE SPADAJĄC ZE SCHODÓW. WYWALIŁAŚ WSZYSTKIE CIUCHY Z SZAFY NA PODŁOGĘ BY ZNALEŹĆ COŚ IDEALNEGO PO 15 MINUTOWYCH POSZUKIWANIACH ZNALAZŁAŚ POSTANOWIŁAŚ ZAŁOŻYĆ TO :    
MIAŁAŚ SZCZĘŚCIE BO WŁAŚNIE BYŁ PIĄTEK WIĘC MOGŁAŚ SPĘDZIĆ Z HARRYM WIĘCEJ CZAU . NADESZŁA WYCZEKIWANA GODZINA BYŁAŚ JUŻ GOTOWA DO WYJŚCIA ZADZWONIŁ DZWONEK DO DRZWI ZBIEGŁAŚ  PO SCHODACH OTWIERAJĄC DRZWI TAK BYŁ TO ON BYŁ UBRANY W CZARNE OBCISŁE RURKI , TRAMPKI , KOSZULKĘ BIAŁĄ A NA TO ZARZUCONĄ CZARNĄ MARYNARKĘ WYGLĄDAŁ SŁODKO
-GOTOWA ZAPYTAŁ?
-OCZYWIŚCIE ODPOWIEDZIAŁAŚ .
- PANIE PRZODEM POWIEDZIAŁ
-HAHA DZIĘKUJE MIŁO Z TWOJEJ STRONY POWIEDZIAŁAŚ
DOSZLIŚCIE DO JEGO AUTA OTWORZYŁ CI DRZWI A TY WSIADŁAŚ.GDY ON WSIADŁ ZAPIĄŁ PAS I ODPALIŁ SILNIK I ODJECHALIŚMY
- ŚLICZNIE WYGLĄDASZ POWIEDZIAŁ
-DZIĘKUJE ODPOWIEDZIAŁAŚ
-JAKIE PLANY ZAPYTAŁAŚ ?
-NIESPODZIANKA POWIEDZIAŁ
-OJEJ PROSZĘ POWIEDZ 
- NIE NIE ZOBACZYSZ ZA 10 MINUT
- NO OKEJ SŁODZIAKU
PO 10 MINUTACH DOJECHALIŚCIE BYLIŚCIE NA JAKIEŚ POLANIE KO JEZIORA  ŚLICZNIE TAM BYŁO 
-WIEC JESTEŚMY POWIEDZIAŁ HARRY
-CUDOWNIE  POWIEDZIAŁAŚ 
UDALIŚCIE SIĘ W STRONĘ JEZIORA  TO CO TAM ZOBACZYŁAŚ ZWALIŁO CIĘ Z NÓG, STOLIK A WOKÓŁ SERCE Z RÓŻ I POMIĘDZY ŚWIECZKI TAK ROMANTYCZNIE .RZUCIŁAŚ SIĘ MU NA SZYJE PO CZYM POWIEDZIAŁAŚ:
- JEJKU JAKI TY ROMANTYCZNY JESTEŚ JAK TU PIĘKNIE NIE MAM SŁÓW ŻEBY TO OPISAĆ
-ZAPRASZAM PANIĄ DO STOLIKA POWIEDZIAŁ
ZJEDLIŚMY PYSZNA KOLACJĘ DUŻO ROZMAWIALIŚMY 
PO CZYM HARRY ZAPROSIŁ CIĘ BLIŻEJ JEZIORA I POWIEDZIAŁ:
-(T.I) KOCHAM CIĘ TAK STRASZNIE CIĘ KOCHAM 
- NIE MOGŁAŚ W TO UWIERZYĆ ŁZY ZACZĘŁY SPŁYWAĆ PO TWOIM POLICZKU HARRY OD RAZU GO WYTARŁ I MOCNO CIĘ PRZYTULIŁ
-   HARRY POCAŁUJ MNIE POWIEDZIAŁAŚ
NAJPIERW CAŁOWAŁ DELIKATNIE LECZ PÓŹNIEJ NAMIĘTNIE CUDOWNIE CAŁOWAŁ LECZ NIESTETY DOBRE  CHWILĘ KRÓTKO TRWAJĄ HARRY ODWIÓZŁ MNIE DO DOMU LECZ NA DOBRANOC POCAŁOWAŁ <3
 
A OTO 3 CZĘŚĆ IMAGINA Z HARRYM JEŚLI ZNAJDZIE SIĘ TU 5 KOMENTARZY BĘDZIE 4 CZĘŚĆ POZDRAWIAM P.PAYNOWA
 

czwartek, 24 października 2013

#Imagin_1

HEEJ <33 JESTEM TU NOWĄ BLOGERKĄ ;) BĘDĘ SIĘ PODPISYWAĆ P.HORANOWA LUB MRS.HORANOWA <333

Oto mój pierwszy imagin który dodaję na tego bloga ;**

aaaa...i polecam piosenkę; What Makes You Beautiful - One Direction ft Titanic ;**

Siedziałaś sb sama w pokoju...byłaś chora...i strasznie Ci się nudziło... Postanowiłaś poprzeglądać stronki o 1D na fb... ;* i natrafiłaś na genialny imagin z piosenkką http://www.youtube.com/watch?v=n7_HMB0_fzQ(genialna polecam ;**)
Zaczęłaś go czytać... był on o końcu 1D :( ... czytając go płakałaś... cały czas...łzy leciały po twoich policzkach jakby ktoś odkręcił kran... :'( to było takie straszne uczucie...gdy pomyślałaś,że możesz kiedyś ich stracić... ;/ !! tak naprawdę uświadomiłaś się dopiero teraz o swoich uczuciach...! KOCHAŁAŚ ICH!... nikt z twojej rodziny tego nie rozumiał...oni uważali że to "tylko pedały" ...kiedyś baaardzo pokłóciłaś się z tatą o to... nikt nie wiedział jak bardzo są oni ważni dla Ciebie..! Myśl o tym że NIGDY ich nie spotkasz...ani nawet nie zobaczysz na żywo napawała cię przeraźliwym lękiem !!! Jednak wiedziałaś że JESTEŚ Z TYM SAMA... bałaś się że wszyscy cię wyśmieją...
Postanowiłaś że nie pozwolisz na to!! ♥ Długo myślałaś co zrobić ...i wpadłaś na pomysł zgromadzenia Directioners gdzieś niedaleko ...z twoich okolic ... napisałaś o tym na większości stronek... Wyznaczyłaś miejsce spotkania...
.               .                      .                  .                    .                      .                             .                          .
Przyjechałaś na miejsce godzinę wcześniej... baardzo się obawiałaś że nikogo nie będzie...że wszyscy cię wystawią...
Gdy wybiła godzina spotkania...przyszły dwie sist.... podziękowałaś im ...ale płakać ci się chciało że jest was tylko tyle...ale okazało się że co chwile przychodzą nowe...i uzbierało się was ponad 50 ♥ ...3 z nich leciały na koncert ONE DIRECTION w innym państwie...ale obiecały zabrać kilka drobiazgów...min. ogromny zrobiony przez was plakat o Polsce ♥... Każda obiecała ogłosić jeszcze na stronkach aby inne dziewczyny to zrobiły i zabrały ze sobą ♥ !!! ...
 Minął miesiąc...dziewczyny miały lecieć w tym dniu... umówiłyście się na spotkanie, aby się pożegnać i życzyć sobie powodzenia na lotnisku ♥... rodzice nie chcieli cię zawieść...no ale ubłagałaś ich ! ... z dziewczynami umówiłyście się na kontakt telefoniczny...
zadzwoniły podekscytowane piszczą coś do telefonu..ale nic nie zrozumiałaś...dopiero następnego dnia zobaczyłaś wiadomość dnia.. która była wypisana w gazetach i internecie..."O DZIEWCZYNACH KTÓRE PODBIŁY SERCA ONE DIRECTION"
Było tam twoje zdjęcie i podpis " [T.I] to ona podała pomysł i zrealizowała go!!!!"
Byłaś zaskoczona...i oszołomiona...nie wiedziałaś co się dzieje...
Usłyszałaś telefon..ale nie byłaś w stanie go odebrać...odjęło Ci mowę... po kilku minutach do twojego pokoju wpadli twoi rodzice:
- [T.I.]Dzwoniła ciocia z Londynu..i powiedziała że twoje zdjęcie jest w tamtejszej gazecie...i pisze coś o tym że jesteś bohaterką...
-(rozpłakałaś się ze szczęścia a zarazem z niewiedzy co się dzieje)...poprosiłaś że chcesz zostać sama..gdy zadzwonił twój telefon...odebrałaś i usłyszałaś głos jednej z dziewczyn z twojej ekipy..która powiedziała że masz zaproszenie do Londynu od chłopaków z 1D!!... Powiedziałaś:
-przestańcie się ze mnie nabijać...
Tydzień później byłaś już w samolocie do Londynu ze swoimi rodzicami ♥ ...Nadal nie ogarniałaś sytuacji..ale gdy na lotnisku zobaczyłaś ICH było dla Cb jasne że to już nie żarty..!
Podeszli do Ciebie i przywitali się z wami.... Uśmiechnęli się i powiedzieli coś po angielsku..czego kompletnie nie rozumiałaś ;) ...była z nimi jakaś miła i cały czas uśmiechająca się pani...okazało się że jest tłumaczką specjalnie dla Ciebie!! ♥... spędziłaś z nimi najlepszy dzień w swoim życiu...nie mogłaś w to uwierzyć...ale było GENIALNIE ♥ ...miałaś z nimi mnuuustwo zdjęć i autografy dla koleżanek ♥... dostałaś od nich wyjątkowy prezent... zbiór ich płyt ♥... i bilet na koncert w Polsce..!
Gdy się z nimi żegnałaś ryczałaś na dobre...jednak oni powiedzieli że stałaś się ich KSIĘŻNICZKĄ...i nie liczy się odległość i że spotkacie się jeszcze mnóstwo razy !
2 lata później...
NADCHODZI ICH KONCERT...jeszcze tylko tydzień!..albo aż tydzień.. ;* już od ponad roku skreślasz dni w kalendarzu ;**...czekasz i nie możesz się doczekać..i im jest bliżej tym szczęśliwsza jesteś...a zarazem się boisz...!!! W sklepie po ubrania byłaś już tysiąc razy...ale na żadne z tych ubrań nie możesz się zdecydować ;*...

Chłopacy pisali do Ciebie od 2 lat co tydzień...czasami gadałaś z nimi przez skeyp-a....zawsze przed rozmową szykowałaś się ponad godzinę ;* MÓWILI DO Ciebie. "OUR PRINCESS" ♥

Dni strasznie Ci się dłużyły!...nie mogłaś się skupić na niczym!...w szkole byłaś jak zahipnotyzowana...na szczęście ten tydzień miałaś luźny...i nie musiałaś się za wiele uczyć ;** ...
Przez te 2 lata wyjątkowo wzięłaś się za naukę... angielskiego ;* ...wiedziałaś że będzie Ci on bardzo potrzebny...


TEN DZIEŃ!
W nocy nie mogłaś spać...cały czas myślałaś o nich...a zwłaszcza o NIM.(I.TWOJEGO ULUB Z 1D) ...Myślałaś że to po prostu sen...że tak naprawdę nigdy ich nie spotkałaś..ale nie...od 5;30 siedziałaś przy stole w kuchni i myślałaś jak to bd...przez przypadek upuściłaś szklankę z sokiem...
I wtedy do kuchni weszła twoja mama... ♥ przytuliła Cię mocno i powiedziała;
-KOCHAM CIĘ...I przestań się już tak stresować..Oni o Tobie pamiętają...
-a jeżeli nie..
-ohh..kochanie..idź już spać i nie martw się WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE! ♥
Miałaś taką genialną mamę...♥ NIGDY I ZA NIC NA ŚWIECIE BYŚ JEJ NIE WYMIENIŁA....MIMO ŻE CZASAMI CIĘ DENERWOWAŁA ALE CHCIAŁA DOBRZE!! ♥
OK.8;00 udało ci się zasnąć ... Miałaś cudowny sen ♥...byli tam oni ♥ śliczni,kochani, czuli ♥ !..
wstałaś ok.11;00- zeszłaś na śniadanie, gdzie wszyscy cię przywitali z uśmiechem... ;* Na dworze było tak pięknie...słońce świeciło... ♥ Koncert miał być o godz. 18.00 ...nie wiedziałaś co ze sobą zrobić.... wszystko strasznie ci się dłużyło...Po śniadaniu powiedziałaś że dzisiaj ty zmywasz naczynia...( wszyscy bardzo się zdziwili ;) ) No ale ty musiałaś coś zrobić żeby ten czas szybciej minął ... Po zmywaniu naczyń ( wyjątkowo i w tym dniu niestety zmywanie wyszło ci bardzo szybko ;**) poszłaś do swojego pokoju...jeszcze raz zobaczyć przygotowanie ubranie na koncert...wszystko miałaś zaplanowane do najmniejszego szczegółu...
O godz. 14 poszłaś się wykąpać... później specjalnie na tę okazję przyjechała twoja ciocia fryzjerka aby cię uczesać... ślicznie pomalowała ci paznokcie... ubrałaś się i byłaś już gotowa ♥ ... jak reszta domowników cie zobaczyła...byli oszołomieni ;* i zachwyceni ♥...

Droga samochodem wydawała ci się wiecznością ...Na miejscu gdy przechodziłaś przez bramę byłaś najszczęśliwszą nastolatką na Ziemi ♥ Później pamiętasz tylko przez mgłę..aż do momentu gdy ich zobaczyłaś... stali tam na scenie i witali się ze wszystkimi zgromadzonymi ;**
.. Chwilę później usłyszałaś czyjeś słowa; Pani[ T. DANE ]-Princess?? ..
- yyy...no tak - byłaś strasznie zakłopotana...
Byli to trzej dobrze zbudowani mężczyźni (jak się okazało ochroniarze Zayna, Liama,Nialla, Louisa i Harrego...) -Pójdzie pani z nami ;)-powiedzieli...
-aleee....dlaczego ??? o.O
-Ponieważ chłopacy chcieli tam Panienkę zaprosić..
Przedzieraliście się przez rozwrzeszczane tłumy...wiele dziewczyn płakało..gdy szłaś usłyszałaś w mikrofonie słowa(twojego ulub.) ;

- A teraz zapraszamy na scenę naszą księżniczkę ♥ [T.I.]..-.jesteśmy tu dzięki jej akcji...i bardzo chcieliśmy jej podziękować... ZAPRASZAMY CIĘ ♥
Weszłaś ze łzami w oczach... Byłaś taka zaskoczona...i szczęśliwa!..
Specjalnie dla Ciebie zaśpiewali WMYB!! ♥ Byłaś tak strasznie szczęśliwa!!!...
Na tym koncercie dawali z siebie wszystko... i powiedzieli że zakochali się we wszystkich Directionerkach z Polski <333! Reszta widziana była przez ciebie jak przez mgłę..ale wiesz że był to najszczęśliwszy dzień w twoim życiu!!!
Koncert zbliżał się do końca ;/ ... Śpiewali już ostatnią piosenkę ( tyle że ostatnia miała być już ok. 5 piosenek temu ;** )Ciebie poprosili abyś poszła do ich garderoby...
. . . . . . . .
Weszłaś do ich garderoby...i czekałaś ....Po chwili zaczęli wchodzić chłopacy ; najpierw Niall, Lou, Zayn, Liam, i Harry ;**
Podeszli do Ciebie i Cię przytulili ;** Witając ; "HEY OUR PRINCESS" ...łzy zleciały Ci pi policzkach ;*** !...
Podszedł do Ciebie [ T.ULUB Z 1D] i powiedział;
-Zaczekasz na mnie chwileczkę??....chciałbym gdzieś Cię zabrać... ;*
-TAAAAK...! -(ohh..jaka ty byłaś wtedy szczęśliwa!!! <333)
...po ok. 5 min.
-Chłopaki...ja za niedługo przyjdę...idę odprowadzić [T.I]..
-Jasne...
Wychodząc usłyszałaś głos jednego z chłopaków..;
-No to nasz kochany [I.ULUB 1D] wpadł po uszy... !

Uśmiechnęłaś się tylko... Twój towarzysz nawet tego nie usłyszał...był tak wpatrzony w Ciebie..!
On tak słodko się do Ciebie uśmiechał!!!! <333 ..Gdy dochodziliście pod bramę główną...On ;
-Muszę Ci coś powiedzieć....
-Taaak? <333
-Wiesz...- I WTEDY PRZYSZLI TWOI RODZICE!!!
-Witajcie :)- przywitali się z wami...
JAKA TY BYŁAŚ NA NICH WŚCIEKŁA!!!
-Hej...
-Dobry wieczór!- Powiedział chłopak...ale widać było lekki zawód...było Ci tak smutno...pożegnaliście się..i ty poszłaś z rodzicami do domu...
. . . . . .
OCZAMI TWOJEGO ULUBIEŃCA..
-Miałem jej już to powiedzieć...ale przyszli jej rodzice....jestem taki wściekły na siebie że nie zrobiłem tego wcześniej tylko tak długo milczałem....
wracając do chłopaków...Gdy wszedłem do garderoby zaległa cisza...a ja chciałem żeby nie zwracali na mnie uwagi.. ;/
. . . . . .
Oczami reszty 1D
On wszedł do garderoby taki smutny że gdy się na niego patrzyło...serce się krajało....!!!...Wiedzieliśmy że coś się musiało stać...Był taki smutny...Mieliśmy tylko nadzieję że Ona nie dała mu kosza....!...Bo to by było coś strasznego...!
-Heeej!...Bracieee....co się stało???
-....nic...nie ważne...
-No powiedz!...Będzie Ci lżej!
-Zakochałeś się w niej co??...
-Noom...Ona jest taka śliczna...i kochana..
-No to co się stało??!
Opowiedział nam wszystko...to zn. że nie zdążył jej powiedzieć o swoich uczuciach...
-Wiesz...ale jestem pewien że ona Cię też kocha!!... Widać jak ona na Cb patrzy!!!
-Naprawdę!?- zapytał z nadzieją...
-TAAAK!
 uśmiech pojawił się na jego twarzy ;)
Twoimi oczami...;
Płakać ci się chciało...miałaś żal do losu że tak zrobił...to miał być wspaniały wieczór...a stał się okropny...i ten smutek w oczach Niall'a ;/ ...był taki zawiedziony....Byłaś bardzo ciekawa co chciał ci powiedzieć....Zakochałaś się w nim...i to tak na dobre...ale teraz bałaś się że on znowu wyjedzie i Cię zostawi....w twojej głowie zaczęła chodzić myśl że on może też cię kocha...tak bardzo tego chciałaś....
Nie mogłaś usnąć....Więc wzięłaś jakieś tabletki na senne ..tylko tak aby nikt nie widział.....bo byłoby źle...
Z głębokiego snu obudził cię telefon...dzwonił natarczywie...popatrzyłaś na wyświetlacz...nie znałaś tego numeru..
Odebrałaś i...
. . . . .
OCZAMI CHŁOPAKÓW Z 1D..
W końcu odebrała telefon!! ...Dzwoniliśmy my...bo Kochaś już dzwonił ale nie odbierała...i zdołował się jeszcze bardziej ;/ ...
Powracając do rozmowy z nią; miała "naćpany głos"..
-Halloo??
-yyyy...no hej...tu chłopaki z 1D ..
-ooo! heej!
Słychać było że się ożywiła ;*
-Wiesz...bo my mamy sprawę do cb..
-do mnie?!
-nooo...tak ::) bo wiesz [I.T.ULUB.1D] dzwonił do cb...ale nie odbierałaś...a wczoraj wrócił trochę zdołowany...i czy to go olewasz???
-NIEE!...(słychać było że zaczyna płakać...)
. . . . . .
TWOIMI OCZAMI;
No to się rozryczałam na dobre...Oni myśleli że ja go olewam...!...a ja go kochałam...i nie odebrałam telefonu przez głupie tabletki...
-Ja go...k..-Ugryzłam się w język...
-że co?-no i chyba za dużo powiedziałam bo usłyszeli trochę za dużo...
-nicc! muszę kończyć pa!
Jaka ja głupia i oszołomiona...rozłączyłam się...nwm na co liczyłam ale przez godzinę czekałam z telefonem w ręku czekając aż zadzwoni ON..
Po upływie godziny...zadzwoniłam ja!!!!
. . . . . .
OCZAMI TW ULUB Z 1D
Siedząc na kanapie...usłyszałem dźwięk telefonu....poleciałem do niego jak na skrzydłach...miałem nadzieję że dzwoni właśnie ONA..i tak...Ona dzwoniła do mnie!! moje serce zaczęło bić mocniej!!!
-He...-nie zdążyłem nic więcej powiedzieć bo [T.I.] nie pozwoliła mi na to..
-HEEEJ! ...Przepraszam że nie odbierałam...ale spałam..
-WOW...mocny sen masz ....
-No...to po tych głupich ta....-ucięła...a ja zastanawiałem się co chciała powiedzieć..
-po czym??!
-nie nic!!! ... długo zostajecie w Polsce??
-Niee...a;e chciałbym się z Tobą spotkać <333...Kiedy masz czas??
-DZISIAJ!!! <33- wykrzyczała do telefonu...tak jakby tylko czekała na moje zaproszenie..
-Może być o 14;30??
-Jasnee! do zobaczenia!
. . . . . . . . .
TWOIMI OCZAMI ;**
-JUUUUPIIIIII!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! UDAŁO SIĘ UDAŁO SIĘ!!!!! ZAPROSIŁ MNIE NA SPOTKANIE!!!!!!!!!!!
Taak...właśnie były to moje dzikie i niekontrolowane okrzyki radości <333
A później....;
-O NIE!!!...CO JA TERAZ ZAŁOŻĘ???! ...JAK SIĘ UCZESZĘ?! A MAKIJAŻ??!-....no i zaczęła się panika.....Nie wiedziałam od czego zacząć....I nie wiedziałam jak powiedzieć rodzicom...Onie nie byli co do niego przekonani....No ale postawiłam na prawdę;
-Mamo...,Tato...dzisiaj o 14;30 wychodzę z domu...to znaczy chciałam zapytać czy mogę...??
-a gdzie idziesz??-zapytała mama...
-na spotkanie..-starałam się odpowiedzieć zdawkowo...ale mama zawsze wszystko musiała wiedzieć...no i jeszcze tata..
-że na spotkanie to dało się domyślić...ale z kim??
-noo...z [I.T.ULUB1D.] ...mogę czy niee??
-Kochanie...musimy chyba poważnie porozmawiać...
-yyy...no ale o czym???
-właśnie o NIM..!
-możecie jaśniej??!-zaczęłam się denerwować..
-wiesz..że ON jest baaardzo sławny...że kocha GO wiele dziewczyn!...i nie jesteś jedyna...a widać że BARDZO CI SIĘ PODOBA!
-niee.!! to nie tak...traktuję go po prostu jak kumpla!
-mów co chcesz ! my jesteśmy twoimi rodzicami i widzimy co się dzieje!...no ale..powracając do tematu rozmowy..ON JUŻ WKRÓTCE WYJEŻDŻA!...I nie zostawi kariery specjalnie dal CB!!! I musisz być tego świadoma... Dlatego...lepiej będzie dla ciebie im wcześniej sobie to uświadomisz..!
-ALE JA TO WSZYSTKO WIEM! DLACZEGO MÓWICIE MI TO??! JA MAM TEGO DOSYĆ...BO ZAWSZE TYLKO WY JESTEŚCIE NAJMĄDRZEJSI...JA JUŻ NAPRAWDĘ...MAM WYSTARCZAJĄCO LAT...I DAM SOBIE RADE!
-my wcale nie mówimy że nie...po prostu chcemy cię ustrzec!
-Ale przecież wiecie że nie da się dzieci ustrzec przed wszystkim!...Rodzice zawsze powinni wiedzieć , że dzieci uczą sie przede wszystkim na błędach!!!
-no okk..Tylko pamiętaj...przed 23 masz być w domu...i chcemy wiedzieć gdzie idziesz!!
-ohh!...powiem wam później...bo sama jeszcze nie wiem..!
-Ejjj!Moja pannico!...nie zapominaj się! ...rozmawiasz ze starszymi i w dodatku rodzicami!!!! Więc nie podnoś głosu!
-Dobrze przepraszam...-udałaś skruchę..
ALe tak naprawdę to miałaś już dość ciągłego pouczania...zawsze wtrącali się w twoje życie...A ty uważałaś się już za taką dorosłą....i wszystko wiedzącą...czasami myślałaś o napisaniu książki "życie nastolatki" ...oczywiście z pewnością byłoby tam dużo narzekania na rodziców  !!
No ale powracając do spotkania na które nie mogłaś się doczekać...Poszłaś do swojego pokoju...i wyrzuciłaś "caaaałą szafę ubrań" ...na łóżko...przejrzałaś wszystko...ale nie znalazłaś nic ciekawego...O pieniądze już głupio Ci było prosić rodziców...nie byliście najbogatsi...po prostu zwyczajna prosta rodzina...z zasadami!..
Wyciągnęłaś ze swojej skarbonki kilka banknotów...i wybrałaś się na zakupy...zadzwoniłaś do BFF i poprosiłaś aby ci towarzyszyła
Zgodziła się od razu!...Uwielbiałaś ją...Tylko nie chciałaś jej powiedzieć po co potrzebne Ci są nowe ubrania...Skoro miałaś kilkanaście nowych w których ani razu nie byłaś...Ale nie chciałaś jej mówić bo ona była tego samego zadania co twoi rodzice...Obawiała się twojego złamanego serca...
Poszłyście na zakupy...o 12'30 wróciłaś do domu...wszystko dzisiaj było w biegu...nawet zakupy trwały ok.godziny;30 ...
Gdy wróciłaś poszłaś pod prysznic  ...później czesanie malowanie...i ogólnie upiększanie się ;*....
O 14;00 wyszłaś z domu i poszłaś w umówione miejsce...był to park.... dokładnie...spotkać mieliście się pod wyróżniającym się drzewem ;*... podchodząc pod park od razu takie zauważyłaś....było na nim serce...z napisem "PRINCESS "
Uśmiechnęłaś się i podeszłaś bliżej...zza drzewa wyskoczył Twój ukochany...
Następną część dodam już wkrótce ;*** <33 /MRS.Horanowa <333

wtorek, 22 października 2013

                                                                                     HARRY CZĘŚĆ 2



GDY SIĘ RANO OBUDZIŁAŚ WSTAŁAŚ I POSZŁAŚ SIĘ ODŚWIEŻYĆ , PO CZYM ZESZŁAŚ NA DÓŁ BY ZJEŚĆ ŚNIADANIE  ,  NASTĘPNIE SIĘ UBRAŁAŚ I WYSZŁAŚ DO SZKOŁY . GDY TAK SZŁAŚ ZADZWONIŁA DO CIEBIE NATII INFORMUJĄC , ŻE DZIŚ NIE PRZYJDZIE DO SZKOŁY, PONIEWAŻ JEST CHORA . TROCHĘ ZROBIŁO CI SIĘ PRZYKRO, ŻE JEJ NIE BEZIE JAK DOSZŁAŚ DO SZKOŁY BYŁA 7:45 MIAŁAŚ JESZCZE 15 MINUT DO DZWONKA WIĘC POSTANOWIŁAŚ POSIEDZIEĆ PRZED  SZKOŁĄ NAGLE ZOBACZYŁAŚ , ŻE ZJAWIŁ SIĘ ON HARRY SERCE ZACZĘŁO CI MOCNIEJ BIĆ GDY SZEDŁ W TWOJĄ STRONĘ
- HEJ (T.I) POWIEDZIAŁ
- O CZEŚĆ ODPOWIEDZIAŁAŚ
- CZEKAŁAŚ NA MNIE? ZAPYTAŁ
- NIE NIE TYLKO NIE CHCIAŁO MI SIĘ JESZCZE WCHODZIĆ DO SZKOŁY .
- AHA A CO TWOJEJ PRZYJACIÓŁKI NIE MA ?
- NIE ,PONIEWAŻ JEST CHORA NIESTETY.
- OJ TO NIE DOBRZE  , TO CO IDZIEMY NA LEKCJE?
- TAK CHODŹMY..
O 14 SKOŃCZYŁAŚ LEKCJE WIĘC WYSZŁAŚ ZE SZKOŁY KIERUJĄC SIĘ W STRONĘ DOMU  , NAGLE USŁYSZAŁAŚ , ŻE KTOŚ CIĘ WOŁA TAK HARRY .
- (T.I) MAM PYTANIE ZECHCIAŁABYŚ SIĘ ZE MNĄ UMÓWIĆ NP. KINO?
- Z MIŁĄ CHĘCIĄ ODPOWIEDZIAŁAŚ /
- PRZYJADĘ PO CIEBIE O 18 BĄDŹ GOTO MALEŃKA .
PO WSZYSTKIM KAŻDY Z NAS POSZEDŁ W SWOJA STRONĘ NIE WIEM , ALE COŚ MNIE DO NIEGO CIĄGNĘŁO  BYŁ STRASZNIE PRZYSTOJNY , TE JEGO ZIELONE OCZKA, TE LOCZKI  PROSTU CUD MIÓD I MALINA OKAŻE SIĘ JAKI BĘDZIE KIEDY SPOTKAMY SIĘ O 18 JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ.


HEJ O TO 2 CZĘŚĆ IMAGINA Z HARRYM JEŚLI WAM SIĘ PODOBA ZOSTAWCIE KOMENTARZ POSTARAM SIĘ  NAPISAĆ 3 CZĘŚĆ JAK MYŚLICIE CZY (T.I) I HARRY BĘDĄ RAZEM? POZDRAWIAM <3

sobota, 19 października 2013

01.Niall

Spotykałam się z Niallem już od dłuższego czasu.Zanim się zakochałam traktowałam go jak przyjaciela,ale z każdym spotkaniem uczucie było większe.Nasz dzień spędzony razem zawsze wyglądał podobnie tzn.chłopak przychodził po mnie,szliśmy do cukierni na jakieś ciastko,później do centrum handlowego, na koniec zawsze spacer w parku i lody.I tego dnia myślałam,że tak będzie ale o 11 gdy czekałam na chłopaka dostałam sms ''Dziś o 16 czekaj przed domem,zmieniamy plany...ubierz się ładnie;* ''.Uśmiechnęłam się do ekranu i zastanawiałam się co wymyślił Irlandczyk.Do godziny 14 nudziłam się i oglądałam jakiś film.Potem postanowiłam wziąć kąpiel i umyć włosy.Wyszłam,wysuszyłam włosy,lekko podkręciłam końce i zostawiłam rozpuszczone.Zrobiłam lekki makijaż i poszłam wybrać odpowiedni strój.Byłam gotowa i zaczęłam czekać.Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi.Otworzyłam a w nich stał niebieskooki.Uśmiechnął się do mnie i dał mi różę.
-Wyglądasz pięknie.-powiedział chłopak całując mnie w policzek.
-Dziękuję ty również.-odpowiedziałam uśmiechając się.
Był ubrany w czarne rurki,białe supry,t-shirt i sweter.Wygładał uroczo.Wyszliśmy i poszliśmy do auta chłopaka.Otworzył mi drzwi i wsiedliśmy.W całym aucie pachniało jego perfumami.Oddychałam coraz głębiej żeby zanurzyć się w woni tego boskiego zapachu.
-Otworzę okno.-zawstydził się chłopak.
-Nie trzeba ładnie tu pachnie -odpowiedziałam i ruszyliśmy.
-Gdzie tak wogóle jedziemy?-zapytałam ciekawa.
-Niespodzianka.-odpowiedział chłopak.
Droga mineła szybko.Po 20 minutach zatrzymaliśmy sie.Byliśmy gdzies w lesie,nad jeziorem.Wysiedliśmy i Niall wział mnie za reke co mnie lekko zdziwiło.Doszliśmy nad jezioro,przygotował piknik.Dzień był cudowny,jedliśmy przysmaki,śmialiśmy się,spacerowaliśmy,a wieczorem położyliśmy się na kocu i patrzyliśmy w niebo.Były takie piekne gwiazdy.
-Piekne prawda?-zapytałam przerywając cisze.
-Tak,ale nie moga się równać z twoimi oczami.-odpowiedział wpatrujac się we mnie.
-To słodkie.-odpowiedziałam zawstydzając się,a on mnie pocałował.
Od tego dnia zostaliśmy parą.Wszystko nagle się ułożyło.Było jak w bajce.Zakochana para miała żyć długo i szczęsliwie.Chłopcy właśnie mieli trasę.Brakowało mi go bardzo.W gazetach ciągle pisali o jego ''zdradach''.Nie powiem było mi smutno,ale wiedziałam,że prasa po prostu chce nas zniszczyć.Po 3 miesiacach wrócił do domu.Nadrobilismy stracony czas.Nadeszły wakacje.Miało byc tak pięknie,ale Niall wszystko niszczył,czepiał się o wszystko,był zazdrosny.. chorobliwie..Gdy na tydzień pojechaliśmy pod namiot postanowiłam się odegrać i udawałam zazdrosną,ale on z tego zrobił straszną kłótnie i wróciliśmy do domu.Minął miesiąc wakacji.Niall ciągle wychodził na imprezy,pił,wracał po nocy.Za dnia się o wszystko kłociliśmy.Miałam już dość.Pamiętam jak zawsze czytałam,że jest taki słodki,kochany,opiekuńczy,troskliwy,zabawny,że dziewczyna będzie czuć się z nim bezpiecznie.Pamiętam jak czytałam w wywiadzie wypowiedz Zayna '' Dziewczyna Niall będzie największą szczęściara na ziemii''.Tym czasem moje życie to koszmar.Pojechaliśmy na tydzień do jego rodziców.Jego rodzice bardzo mnie lubili,cieszyłam się z tego.Właśnie dojechaliśmy i wysiadłam biorąc walizke.
-Cześć dzieci jak podróż?Na pewno jesteście głodni.-powiedziała jego mama witając nas.
-Dzień dobry podróż minęła dobrze,i trochę jesteśmy.-odpowiedziałam wchodząc do domu.
Weszliśmy do środka,na stole był już gorący obiad.Usiedliśmy i zaczeliśmy jeść.Rozmawailiśmy o różnych rzeczach,aż jego rodzice zeszli na temat rodziny i dzieci...
-Tak bardzo chcięlibyśmy wnuka albo wnuczke.-zaczął jego tata.
-Marzy nam się rozpieszczanie wnuków.-dokońzyła jego mama.
-Spokojnie niedługo się doczekacie.-dpowiedział Niall z usmiechem.
-Kochanie chcesz załozyć rodzinę z naszym synem?-zapytała jego wzruszona mama.
-Nigdy!Nie z takim człowiekiem...Do tego trzeba być odpowiedzialnym,trzeba kochac druga osobę,a Niall tylko się mną bawi.Nie szanuje mnie!Jestem dobra na noce,a jak jest w trasach to ciagle się zabawia w klubach,a ja czekam jak idiotka na niego w domu.-wykrzyczałam to co gotowałam w sobie przez długi czas.
-Ahh tak?! Jeżdżę w trasy żeby zarabiać,żeby tobie też nic nie brakowało.Zabrałem cię na wakacje,kupuję ci tyle rzeczy nawet mieszkasz u mnie i nie musisz za nic płacić-krzyknał i w nerwach spoliczkował mnie.Rozpłakałam się i wybiegłam.
-[T.I] ! Przepraszam-wybiegł za mną,ale mnie już nigdzie nie było.Uciekłam.Szukał mnie dosyć długo,ale bezskutecznie aż wrócił do domu.
-Niall jak mogłeś?.-zapytał jego ojciec.
-Nie tak cię wychowaliśmy.-dokończyła jego matka.
-Darujcie wiem,zachowałem się jak dupek,To wszystko moja wina nie nadążam..Jest dla mnie najważniejsza,ale te ciągłe trasy,wywiady,spotkania z fanami,sesje,koncerty,jeszcze film...ni daję rady,Wiecie że ją kocham,najbardziej na świecie.. nie daruje sobie jeśli coś się jej stanie.Przyznam się sam,że kariera i sława mnie zmienia...Nie pozwólcie na to żebym się zmienił.-powiedział i zaczął płakać jak dziecko.
-Znalazłem ją!-wbiegł do domu jego kuzyn,na co Niall zerwał się i pobiegł za nim.Leżałam gdzieś w lesie,pobita,tyle pamiętam..
-Kochanie!-krzyknał i rzucił się na mnie zapłakany.Nie wiedział co robić.Wziął mnie na ręce i pocałował w czoło.Zaniósł mnie do domu i położył na łózko,jęknęłam lekko.Wszystko mnie bolało.
-Co ci się stało?To wszystko moja wina kochanie proszę ja tak bardzo cię kocham-trzymał mnie w ramionach i przytulał coraz mocniej.
-Niall ja nie umieram.-odpowiedziałam usmiechając się lekko.
-Tak cię przepraszam jestem skończonym dupkiem...-zaczął i powiedział mi to co swoim rodzicom.Teraz go zrozumiałam,przez tak długi czas myślałam tylko o sobie...W łazience nalał mi gorącej wody,przyszedł i pomógł mi się rozebrać..Zaniósł mnie do wanny i delikatnie umył.Nie miałam siły,widział to...Po skończonej czynności pomógł mi wyjść i okrył ręcznikami.Ubrałam się.Niall posadził mnie na szafce i delikatnie opatrzył rany,potem zaniósł do łóżka i połozył się obok wtulając we mnie.Po raz pierwszy od długiego czasu,poczułam się dobrze,bezpiecznie.Otaczały mnie jego silne ramiona,w które się wtulałam.Czułam jego cudowny zapach perfum i ciała.Biło od niego ciepło.Działa na mnie kojąco.Co chwile składał pocałunki w moją głowe co tylko upewniało mnie w uczuciu jakim siebie darzymy.Od tamtego czasu zmienił się.Wrócił dawny Niall.9 miesięcy po wizycie u jego rodziców urodziła nam się córeczka Julia.Teraz ma 3 latka.Jest oczkiem w głowie Nialla.Byłam pewna że będzie dobrym ojcem i nie zawiodłam sie.Niall bardzo kocha małą,poświęca jej strasznie duzo czasu,i rozpieszcza.Nasza miłośc wytrwała wszystko.Od 3 lat jestem panią Horan i bardzo się z tego cieszę.Niall chciał odejśc z zespołu,ale mu nie pozwoliłam.To część jego i jego życia.Ale,gdy Julia miała 2 latka,chłopaki także się ożenili i pozakładali rodziny.Nie rozpadli się.Czasem grają koncerty,czy udzielają wywiadów,ale znacznie więcej czasu poswięcają rodzinie.Niall poświęcił dla nas tak wiele,że chciałam mu się odwdzięczyć.
-Skarbie przeprowadzmy się do Mullingar.-powiedziałam,gdy byliśmy w trójkę na spacerze.
-Co? ale tu mamy dom i przyjaciół.-odpowiedział.
-Mullingar to część ciebie,jedzmy tam i bądzmy szczęsliwi.-odpowiedziałam.
I tak przeprwadziliśmy się.To była dobra decyzja.Niall jest szczęśliwy,ja też.W końcu znaleźliśmy miejsce dla siebie,mamy blisko do rodziny i w spokoju możemy patrzeć jak rośnie Julia.

                                                        HARRY DLA AGATY CZĘŚĆ 1

BYŁ CIEPŁY JESIENNY DZIEŃ, SIEDZIAŁAŚ JAK ZWYKLE ZE SWOIM PRZYJACIÓŁKAMI NA MURKU PRZED SZKOŁĄ ROZMAWIAŁYŚCIE O CHŁOPAKACH (T.I) A TY JAKI TYP CHŁOPAKA LUBISZ ? . NIE POWIEM WAM TO MOJA SŁODKA TAJEMNICA (T.I ) ALE JESTEŚ POWIEDZIAŁY TWOJE PRZYJACIÓŁKI  PO CZYM WESZŁYŚCIE DO SZKOŁY , PONIEWAŻ PRZERWA DOBIEGŁA KOŃCA MIAŁYŚCIE WŁAŚNIE MATEMATYKĘ USIADŁAŚ Z NATII SWOJĄ NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ LEKCJA SIĘ  ZACZĘŁA A DO SALI WSZEDŁ PAN SMITH I JUŻ ŚMIESZNIE NIE BYŁO. CO SIĘ OKAZAŁO MAMY NOWEGO UCZNIA POWIEDZIAŁ NAUCZYCIEL DO SALI WSZEDŁ NAWET WYSKOKI ZIELONO OKI BYŁ STRASZNIE PRZYSTOJNY SIADŁ PRZED NAMI OBRÓCIŁ SIĘ W NASZĄ STRONĘ CZEŚĆ JESTEM HARRY A WY JESTEM (T.I) POWIEDZIAŁAŚ A TO JEST NATII OPROWADZISZ MNIE PO SZKOLE ZAPYTAŁ MNIE JASNE OPOWIEDZIAŁAŚ . PO SKOŃCZONYCH LEKCJACH OPROWADZIŁAŚ GO PO SZKOLE PO CZYM ON POWIEDZIAŁ : ŁADNA JESTEŚ FAJNIE , ŻE CHODZIMY RAZEM DO KLASY . DZIĘKUJĘ ODPOWIEDZIAŁAŚ  .

SORKI ŻE TAKIE KRÓTKIE CIĄG DALSZY NASTĄPI BĘDZIE SIĘ DZIAŁO  POZDRAWIAM <3