a teraz coś ^^ ...z Niallem ;** /MRS. HORANOWA <333
.............KILKA MIESIĘCY PÓŹNIEJ....(12.mies.)
Mieszkasz z Niallem...Twoja była przyjaciółka...podobno znalazła sobie chłopaka i wyjechała za granicę..
Bardzo kochasz Nialla...Jest..taki kochany <3 ...Ma mnóstwo fanek...a co za tym idzie... mnóstwo hejterek niszczących twoje życie...a jednak On jest przy Tobie i powiedział że zawsze będzie Cię wspierać <33 Takk ten Twój kochany Nialler ;**......Jesteście bardzooo szczęśliwi ^^ ...Twój ukochany jest na szczycie kariery...wiesz że musisz być cierpliwa...teraz musisz go wspierać ... Kochasz go i wiesz że zawsze będziesz ;*
...................PÓŁ ROKU PÓŹNIEJ.....
Masz już dość tych wszystkich hejtów...Wiesz że są fanki które Cię kochają i życzą Wam szczęścia...a jednak...są te okropne...które zatruwają Twoje/Wasze życie...ostatnio gdy wracałaś ze sklepu...zostałaś napadnięta przez trzy dziewczyny...Przewróciły cię i wszystkie zakupy rozsypały po chodniku..część potoczyła się na srodek ulicy...Oczywiście Niallowi nic nie powiedziałaś...był teraz w trasie koncertowej...myślałaś że to tylko jednorazowy wyczyn....
Wchodząc na portal społecznościowy...zobaczyłaś mnóóóóstwo tekstów typu ; "TY S***O ZOSTAW GO ON JEST MÓJ ! " ; albo ; " NIENAWIDZĘ CIĘ" ;"ZNISZCZĘ CIĘ" ...
Miałaś już powoli dosyć takich tekstów..To wszystko niszczyło Cię od środka.......
.........................Kilka dni później......................
-Znowu od rana w łazience.... Masz mdłości...zastanawiasz się dlaczego...przecież nic takiego nie jadłaś...
O Boże ! To...to nie może być.....
Ubrałaś sie i zadzwoniłaś do przychodnii... była 8 rano...pani zapisała Cię na 10.00 ...miałaś jeszcze chwilkę...postanowiłaś coś zjeść...jednak nic nie przechodziło Ci przez usta...tak bardzo się denerwowałaś...pobiegłaś do apteki...i kupiłaś 2 testy ciążowe....Szkoda że dopiero teraz na to wpadałaś....została Ci godzina do wizyty u lekarza...a jednak...postanowiłaś najpierw sprawdzić to sama....
Pierwszy test... czekasz z napięciem...Wynik pozytywny....czujesz łzy które zbierają się w kącikach Twoich oczu....Bierzesz następny....wskazuje to samo .... płaczesz....
-NIE TO NIE MOŻLIWE ! ........-Krzyczysz przez łzy...jesteś sama w domu...więc wiesz że nikt Cię nie usłyszy....
Jedziesz do przychodni...Pani prosi Cię do środka....zadaje kilka pytań...pobiera krew...i każe chwilę zaczekać... siedzisz..widzisz dzieci... ręce strasznie Ci się trzęsą...Masz kilkaset różnych myśli...
Pani Cię woła...i mówi
-Jest Pani w ciąży pani [ T.I].... Gratuluję !
-Ja...ja...ale...ale to ...dziękuje..dowidzenia..
Wybiegasz z tamtąd...siadasz na ławce ...i zaczynasz płakać...
Dzwoni Twój telefon...to Niall...Co masz teraz zrobić ?! ....Odrzucasz połączenie...nie masz ochoty teraz z nim rozmawiać...W uszach słyszysz ;-"to piąty tydzień...Gratuluję ...."
Zastanawiasz się co teraz powinnaś zrobić...ale sama nie wiesz...
Jedziesz do domu...Bierzesz prysznic i kładziesz się do łóżka...po twoich policzkach cały czas spływają łzy...
myślisz " Boże...dlaczego ?! dlaczego teraz ?! ...przecież teraz ..to będzie dla Nialla problem...ja nie chcę rozwalać mu kariery..."
Wyłączyłaś telefon i zasnęłaś...sama nie wiesz kiedy...obudził Cię dzwonek do drzwi...nie spodziewałaś się nikogo...a zwłaszcza o tej porze...byłą 21;50.....
Poszłaś otworzyć...za drzwiami stała Perrie....Otworzyłaś drzwi i wpóściłaś ją do środka...
-Heej...przepraszam że o tej porze...ale Niall się nie pokoi ...od kilku godzin nie odbierasz telefonu...On nie wie co się stało...i poprosił mnie ; powiedziała zadowolona Kobieta ;)
-wszystko...(rozpłakałaś się...)
-eejjj...skarbie...co się stało ?!
Przytuliła Cię...
-Bo...Ja....ja jestem..
Chwila ciszy...
-JESTEM W CIĄZY!...-wykrzyczałaś i teraz łzy płynęły Ci już strużką po policzku...
-ale...ale to wspaniała wiadomość! .,....a ty płaczesz!>..nie wygłupiaj się głuptasku!
-ale...ale to...nie tak miało być..Niall...on teraz z chłopakami...są na szczycie kariery....a dziecko może wszystko spieprzyć! ....
-wcale nie!...Niall bedzie najszczęśliwszym człowiekiem gdy się o tym dowie!
Popatrzyłaś na nią z nadzieją..
Część następna już wkrótce ;***
piątek, 22 listopada 2013
piątek, 15 listopada 2013
#Imagin_9
Imagin z Nillem ^^ proooszę o komentarze <3 !
.....Gdy otwotrzyłaś oczy...Zobaczyłaś mamę...Twoją kochaną mamę <3 ...siedziała...i miała zmartwione oczy...Poruszyłaś ręką...I wtedy spojrzała na Cb z radością ....
-Hej kochanie <3 ..jak ja się cieszę ! ...Idę po lekarza ;)
Po chwili weszła grupka ludzi.....Był tam pan w białym fartuchu...tak to musiał być lekarz...Obok niego Tw. mama, za nią jeszcze ktoś...
-ale panowie proszę na razie opuścić salę ;) -powiedział miło lekarz-
-wiem że się stęskniliście że [p.T.I.] ...no ale na razie niestety muszę Was wyprosić..
-no dobrze...przyjdziemy później ^^-usłyszałaś dobrze znajome Ci głosy :) -TAAK TO BYLI CHŁOPACY Z 1D !...
-witam śliczną panienkę ^^ ..Jak się panienka czuje ??-zapytał radośnie lekarz :)
-bywało lepiej...ale nie jest źle ;**
-tak myślałem :) -odpowiedział...pogadaliście jeszcze chwilkę..a właściwie on z Tw mamą ;)...zbadał Cię i wyszedł ^^...Nie miałaś jeszcze tak dużo siły więc nie mogłaś zbyt wiele mówić...czułaś jakby zaraz miało Ci rozerwać mózg... ^^ ...Byłaś pełna niepokoju...nie wiedziałaś jednak dlaczego...nie pamiętałaś niektórych momentów...Aż..nagle ;
-mamooooo.....co z Nim ???-..zapytałaś zmartwiona...
-chodzi o Niall'a ??
-taaaaaaaak!.....co z nim ?! ...-byłaś niecierpliwa ^^
-spokojnie...widze że naprawde wam na sobie zależy...Wiesz...on też tak zareagował jak usłyszał że jesteś w szpitalu...po mimo tego że miał mało sił...myśl o tobie dodawała mu skrzydeł...A z nim...wszystko w porządku...za niedługo wyjdzie ze szpitala ;)
-Boooże dziękuję Ci..! <333-powiedziałaś patrząc w niebo...
-ohh...kochana...nie sądziłam..że wasza miłość przetrwa...myślałam że już dawno nie istnieje ;*
-wiesz...a ja nie...Wiedziałam że istnieje i że on na zawsze będzie w moim sercu...nawet gdy go przy mnie nie będzie...I [I. TW. BYŁEGO BOY,...] też o tym wiedział...On wiedział również to że kocham go ale miłością przyjacielską...I okazał się najlepszym przyjacielem na świecie... ;***....................
Po jakimś czasie do sali weszli chłopacy :) jak zawsze byli uśmiechnięci :) ..i tą radością zarażali innych..
-heej księżniczko ^^...Jak się czujesz ??
-oooo heeej ! moi kochani ^^...całkiem nieźle :)
-mamy dla Cb niespodziankę...-powiedzieli tajemniczo ..
-jaką ???....-byłaś baardzo ciekawa :)
-hmm...pokażemy jej ?...-drażnił się z tobą Zayn ;**
-nwm...może lepiej nie teraz...-odpowiedział Lou..
-Ejjj!-powiedziałaś..
-no dobra...Kochany możesz wchodzić...-powiedział Hazz..
I WTEDY DO SALI WSZEDŁ ....ON....NIALL <333333333333333
Aż łzy stanęły Ci w oczach....To naprawde był On...A Ty bałaś się że już nigdy go nie zobaczysz ... :/...a teraz stał w drzwiach..cały i zdrowy..patrzył na Ciebie z usmiechem...
-To my na razie pójdziemy...-powiedział Liam...
-Boooże....-wyszeptałaś...a łza spływała Ci po policzku ..
-a może hej kochanie :) ...Wiesz moja księżniczko...Bogiem nie jestem <333
-Niall....Tak się bałam ! ...Nawet nie wiesz ile mnie to kosztowało !-powiedziałaś z lekkim wyrzutem...a on podszedł do Ciebie i Cię pocałował :) ..
On tak boskooo całował !...był mistrzem!...i w całowaniu jak i w przytulaniu :)....
-Ja też..nieźle mnie wystraszyłaś...jak się dowiedziałem że tutaj leżysz...Tak się o Ciebie bałem...Pomimo że nie kontaktowałem za dobrze ze światem...czułem to wewnątrz...Dlatego wiedziałem że muszę wyzdrowieć...Auuuć...-to ostatnie chyba przypadkiem wypłynęło mu z ust...ale widać było że go coś boli..
-Kochanie...idź juz do siebie proszę...bo nie chcę żebyś zaraz mi tu zemdlał !!....Zadzwonię po chłopaków..
-nie trzeba....kocham Cię księżniczko...po prostu...-i w tym momencie do sali wszedł lekarz..
-PAN HORAN ?! ...A CO PAN TU ROBI ?! ...Miał pan grzecznie leżeć w łóżeczku....a tu co pan wyprawia ?!- lekarz..był troszeczkę wkurzony...
-yyyy...no bo panie doktorze...nic mi bardziej nie pomoże niż widok mojej ukochanej !....-tłumaczył Niall....doktorowi z bardzo groźną miną...
-jak pan się tu przedostał ??! -zapytał zdziwiony lekarz...
-yyy...no...jakoś sobie dałem radę...
I WTEDY ZADZWONIŁ TWÓJ TELEFON..
-yyy...hej nie chcemy przeszkadzać..ale Niall już powinien wracać do siebie...bo lekarz zaczyna chodzić po salach..
-no...właśnie Niall mu się tłumaczy jak się dostał do mnie....
-uuuups...ale...ohh biedny Niall...zaraz tam będziemy...
Po ok. 3 minutach w sali pojawili się zdyszani chłopacy :)...
-witamy panie doktorze :) ...-powiedzieli ..
-witam....co wyście znowu wykombinowali ?!
-no...bo....Oni musieli się zobaczyć...Obojgu wyjdzie to na zdrowie...(chyba...)-powiedział Hazz....
-no właśnie..ale jak to zrobiliście ??
-no...bo.....ktoś musi rozwozić ...misie chorym ludziom...no i my...wykonaliśmy dobry uczynek...
-nie rozumiem..i jak to misie ?!.-powiedział lekarz..
-wpakowaliśmy Nialla pod wózek do rozwożenia misiów....A misie na poprawę humoru ludziom... :) ...
-aaaaaha.....yyy...ale wy macie pomysły !....ale teraz niech Pan Horan wróci do siebie...
-już go odprowadzamy :) ...
.................................I TAK ZOSTAŁAŚ SAMA W SALI...BO LEKARZ TEŻ WYSZEDŁ...................
Bardzo Ci się nudziło.....i wzięłaś do rąk gazetę...a tam napis; " Niall Horan w szpitalu" ..."Niall Horan...czy nie żyje ?! " ...Boże ale mają sensację...pomyślałaś...że ludzie na takich często głupotach czerpia mnóstwo kasy... ........................................................
KILKA DNI PÓŹNIEJ...
W końcu wyszłaś ze szpitala...Niall wychodzi po jutrze...W końcu jedziesz do siebie...położysz się u siebie w łóżku...Odpoczniesz...przez te kilka dni miałaś czas na to żeby wszystko na spokojnie przemyśleć...Wiedziałaś że chcesz być na 100% z Niallem...a jednak...przypomniałaś sobie o słowach byłej przyjaciółki...
Ciąg dalszy nastąpi ^^ /MRS HORANOWA :)
.....Gdy otwotrzyłaś oczy...Zobaczyłaś mamę...Twoją kochaną mamę <3 ...siedziała...i miała zmartwione oczy...Poruszyłaś ręką...I wtedy spojrzała na Cb z radością ....
-Hej kochanie <3 ..jak ja się cieszę ! ...Idę po lekarza ;)
Po chwili weszła grupka ludzi.....Był tam pan w białym fartuchu...tak to musiał być lekarz...Obok niego Tw. mama, za nią jeszcze ktoś...
-ale panowie proszę na razie opuścić salę ;) -powiedział miło lekarz-
-wiem że się stęskniliście że [p.T.I.] ...no ale na razie niestety muszę Was wyprosić..
-no dobrze...przyjdziemy później ^^-usłyszałaś dobrze znajome Ci głosy :) -TAAK TO BYLI CHŁOPACY Z 1D !...
-witam śliczną panienkę ^^ ..Jak się panienka czuje ??-zapytał radośnie lekarz :)
-bywało lepiej...ale nie jest źle ;**
-tak myślałem :) -odpowiedział...pogadaliście jeszcze chwilkę..a właściwie on z Tw mamą ;)...zbadał Cię i wyszedł ^^...Nie miałaś jeszcze tak dużo siły więc nie mogłaś zbyt wiele mówić...czułaś jakby zaraz miało Ci rozerwać mózg... ^^ ...Byłaś pełna niepokoju...nie wiedziałaś jednak dlaczego...nie pamiętałaś niektórych momentów...Aż..nagle ;
-mamooooo.....co z Nim ???-..zapytałaś zmartwiona...
-chodzi o Niall'a ??
-taaaaaaaak!.....co z nim ?! ...-byłaś niecierpliwa ^^
-spokojnie...widze że naprawde wam na sobie zależy...Wiesz...on też tak zareagował jak usłyszał że jesteś w szpitalu...po mimo tego że miał mało sił...myśl o tobie dodawała mu skrzydeł...A z nim...wszystko w porządku...za niedługo wyjdzie ze szpitala ;)
-Boooże dziękuję Ci..! <333-powiedziałaś patrząc w niebo...
-ohh...kochana...nie sądziłam..że wasza miłość przetrwa...myślałam że już dawno nie istnieje ;*
-wiesz...a ja nie...Wiedziałam że istnieje i że on na zawsze będzie w moim sercu...nawet gdy go przy mnie nie będzie...I [I. TW. BYŁEGO BOY,...] też o tym wiedział...On wiedział również to że kocham go ale miłością przyjacielską...I okazał się najlepszym przyjacielem na świecie... ;***....................
Po jakimś czasie do sali weszli chłopacy :) jak zawsze byli uśmiechnięci :) ..i tą radością zarażali innych..
-heej księżniczko ^^...Jak się czujesz ??
-oooo heeej ! moi kochani ^^...całkiem nieźle :)
-mamy dla Cb niespodziankę...-powiedzieli tajemniczo ..
-jaką ???....-byłaś baardzo ciekawa :)
-hmm...pokażemy jej ?...-drażnił się z tobą Zayn ;**
-nwm...może lepiej nie teraz...-odpowiedział Lou..
-Ejjj!-powiedziałaś..
-no dobra...Kochany możesz wchodzić...-powiedział Hazz..
I WTEDY DO SALI WSZEDŁ ....ON....NIALL <333333333333333
Aż łzy stanęły Ci w oczach....To naprawde był On...A Ty bałaś się że już nigdy go nie zobaczysz ... :/...a teraz stał w drzwiach..cały i zdrowy..patrzył na Ciebie z usmiechem...
-To my na razie pójdziemy...-powiedział Liam...
-Boooże....-wyszeptałaś...a łza spływała Ci po policzku ..
-a może hej kochanie :) ...Wiesz moja księżniczko...Bogiem nie jestem <333
-Niall....Tak się bałam ! ...Nawet nie wiesz ile mnie to kosztowało !-powiedziałaś z lekkim wyrzutem...a on podszedł do Ciebie i Cię pocałował :) ..
On tak boskooo całował !...był mistrzem!...i w całowaniu jak i w przytulaniu :)....
-Ja też..nieźle mnie wystraszyłaś...jak się dowiedziałem że tutaj leżysz...Tak się o Ciebie bałem...Pomimo że nie kontaktowałem za dobrze ze światem...czułem to wewnątrz...Dlatego wiedziałem że muszę wyzdrowieć...Auuuć...-to ostatnie chyba przypadkiem wypłynęło mu z ust...ale widać było że go coś boli..
-Kochanie...idź juz do siebie proszę...bo nie chcę żebyś zaraz mi tu zemdlał !!....Zadzwonię po chłopaków..
-nie trzeba....kocham Cię księżniczko...po prostu...-i w tym momencie do sali wszedł lekarz..
-PAN HORAN ?! ...A CO PAN TU ROBI ?! ...Miał pan grzecznie leżeć w łóżeczku....a tu co pan wyprawia ?!- lekarz..był troszeczkę wkurzony...
-yyyy...no bo panie doktorze...nic mi bardziej nie pomoże niż widok mojej ukochanej !....-tłumaczył Niall....doktorowi z bardzo groźną miną...
-jak pan się tu przedostał ??! -zapytał zdziwiony lekarz...
-yyy...no...jakoś sobie dałem radę...
I WTEDY ZADZWONIŁ TWÓJ TELEFON..
-yyy...hej nie chcemy przeszkadzać..ale Niall już powinien wracać do siebie...bo lekarz zaczyna chodzić po salach..
-no...właśnie Niall mu się tłumaczy jak się dostał do mnie....
-uuuups...ale...ohh biedny Niall...zaraz tam będziemy...
Po ok. 3 minutach w sali pojawili się zdyszani chłopacy :)...
-witamy panie doktorze :) ...-powiedzieli ..
-witam....co wyście znowu wykombinowali ?!
-no...bo....Oni musieli się zobaczyć...Obojgu wyjdzie to na zdrowie...(chyba...)-powiedział Hazz....
-no właśnie..ale jak to zrobiliście ??
-no...bo.....ktoś musi rozwozić ...misie chorym ludziom...no i my...wykonaliśmy dobry uczynek...
-nie rozumiem..i jak to misie ?!.-powiedział lekarz..
-wpakowaliśmy Nialla pod wózek do rozwożenia misiów....A misie na poprawę humoru ludziom... :) ...
-aaaaaha.....yyy...ale wy macie pomysły !....ale teraz niech Pan Horan wróci do siebie...
-już go odprowadzamy :) ...
.................................I TAK ZOSTAŁAŚ SAMA W SALI...BO LEKARZ TEŻ WYSZEDŁ...................
Bardzo Ci się nudziło.....i wzięłaś do rąk gazetę...a tam napis; " Niall Horan w szpitalu" ..."Niall Horan...czy nie żyje ?! " ...Boże ale mają sensację...pomyślałaś...że ludzie na takich często głupotach czerpia mnóstwo kasy... ........................................................
KILKA DNI PÓŹNIEJ...
W końcu wyszłaś ze szpitala...Niall wychodzi po jutrze...W końcu jedziesz do siebie...położysz się u siebie w łóżku...Odpoczniesz...przez te kilka dni miałaś czas na to żeby wszystko na spokojnie przemyśleć...Wiedziałaś że chcesz być na 100% z Niallem...a jednak...przypomniałaś sobie o słowach byłej przyjaciółki...
Ciąg dalszy nastąpi ^^ /MRS HORANOWA :)
niedziela, 10 listopada 2013
#Imagin_8
ON ROZPOZNAŁ MNIE!...MÓJ NIALL ROZPOZNAŁ MNIE !
STAŁAM PRZY NIM I TRZYMAŁAM GO ZA RĘKĘ KIEDY DO SALI WESZLI JACYŚ LUDZIE...TO CHYBA BYLI JEGO RODZICE...I GREG-TAK TO NA 100% BYŁ ON! ...RODZICE NIALLA SPOJRZELI TYLKO NA CB IRONICZNIE...PO CZY PODESZLI DO JEGO ŁÓŻKA...TAK JAKBY CIĘ ODPYCHAJĄC...ZACZĘLI TRAKTOWAĆ CIĘ JAK POWIETRZE...WYBIEGŁAŚ Z SALI..CZUŁAŚ ŻE ONI SĄDZĄ ŻE TO TWOJA WINA! ...CHCIAŁAŚ.....WYBIEGŁ ZA TOBĄ GREG...
-HEJ..TO TY JESTEŚ [T.I.] ?
-TAAK...-POWIEDZIAŁAŚ PRZEZ ŁZY...
-NIALL DUŻO MI O TB OPOWIADAŁ...ON CIĘ NAPRAWDE KOCHA...I PRZEPRASZAM ZA RODZICÓW..ONI SĄ ZDENERWOWANI...NIALL TO NASZ KOCHANY "NIALL"..I ONI NIE PRZEŻYLIBY TEGO GDYBY JEMU COŚ SIE STAŁO...
-TAK JA TO ROZUMIEM...ALE ONI ...MAJĄ RACJĘ...! TO WSZYSTKO PRZEZE MNIE!..
-NIE MÓW TAK!....TO NIE TWOJA WINA...!..WIESZ MOŻE ..ODWIOZĘ CIĘ DO DOMU..NIALL I TAK TERAZ PÓJDZIE SPAĆ..I MY BĘDZIEMY PRZY NIM...
-NIE...JA ..DAM SOBIE RADĘ...PROSZĘ TYLKO...BĄDŹ PRZY NIM...I POWIEDZ MU ŻE JA GO KOCHAM..
-ON O TYM WIE ..ALE MOŻE JEDNAK CIĘ ODWIOZĘ ??
-NIEE NAPRAWDE ..!
-TO PAA...(PRZYTULIŁ CIĘ) DZIĘKUJE ŻE PRZYJECHAŁAŚ TU..
-PAAA ;* NIE MUSISZ MI DZIĘKOWAĆ...TO BYŁO DLA MNIE NAPRAWDĘ WAŻNE...
-A I TAK OD NIALLA...ŚLICZNIE WYGLĄDASZ?? ...BYŁAŚ NA JAKIEJŚ IMPREZIE?
-MOJA OSIEMNASTKA...WEJŚCIE W DOROSŁE ŻYCIE...
-STO LAT....SZCZĘŚCIA...!
-(UŚMIECHNĘŁAŚ SIĘ TYLKO...SMUTNO...)
GREG POSZEDŁ DO SALI NIALLA...A DO MNIE PODSZEDŁ HARRY..
-JA CIĘ ZAWIOZĘ...
-NIE MA POTRZEBY..
-JEST..CHŁOPAKI POPROSIŁY...[TBF] JUŻ POJECHAŁA Z RODZICAMI..
-NO OKK..
WSIEDLIŚCIE DO JEGO SAMOCHODU..
-WIESZ...CHYBA MUSIMY POGADAĆ...
-O CZYM ?
-BO [I.T.B.F.] OSTATNIO DZIWNIE SIĘ ZACHOWUJE.... NASZ ZWIĄZEK SIE ROZPADA...ONA CHYBA KOGOŚ MA... STRASZNIE SIĘ ZMIENIŁA...- HARRY POSMUTNIAŁ..
-ALE ONA ?! NIE MOŻLIWE! ...ONA TAKA NIE JEST ! ...
-ALE NAPRAWDE SIĘ ZMIENIŁA... TA PRZEPROWADZKA...ZMIANA ŚRODOWISKA...STAŁA SIĘ ...INNA..
DOJECHALIŚCIE POD TWÓJ DOM...
-AAA..I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KSIĘŻNICZKO...OD NAS WSZYSTKICH! ...A TU MASZ PREZENT...ALE OTWÓRZ GO DOPIERO W DOMU ;**
-OOO...DZIĘKUJE! KOCHANI JESTEŚCIE !
-NIKOGO NIE MA U CB W DOMU ? ...-ZDZIWIŁ SIĘ HARRY...
-PEWNIE NA MOJEJ IMPREZIE SĄ...
-ZAWIOZĘ CIĘ TAM...
-NIE!...CHYBA NIE...TERAZ CHCĘ BYĆ SAMA..
-ALE..
-OBIECUJE ŻE NIC SOBIE NIE ZROBIĘ!
-NO TO OK -UŚMIECHNĄŁ SIĘ SŁODKO HAZZA..
-PAA I DZIĘKUJĘ ZA PODWIEZIENIE..
-ALEŻ PROSZĘ ! -DAŁ CI BUZIAKA W POLICZEK..
POSZŁAŚ DO DOMU...WESZŁAŚ ZAPALIŁAŚ ŚWIATŁO ...I KTOŚ ZADZWONIŁ DZWONKIEM DO DRZWI...OTWORZYŁAŚ ..STAŁA TAM TWOJA BBF...
-WIEM..ŻE TO MIAŁ BYĆ NAJLEPSZY DZIEŃ W TWOIM ŻYCIU...ALE JA NIE MOGĘ CIĘ JUŻ DŁUŻEJ OSZUKIWAĆ...
-ALE...Z CZYM ?!
-BO...JA KOCHAM NIALLA...BARDZO MI SIĘ PODOBA...
-(NIE WIEDZIAŁAŚ CO POWIEDZIEĆ...) A...A CO Z HARRYM ?! ON CIĘ KOCHA..!
-NO I CO ? ..A JA GO NIE...BO KOCHAM NIALLA...I SZCZERZE ? ...PRZYSZŁAM TU TYLKO Z LITOŚCI...ŻEBYŚ PÓŹNIEJ NIE OBWINIAŁA ZW COŚ NIALL'A...
-EJJ..JAK TO MOŻLIWE ? ..CO SIĘ Z TOBĄ STAŁO? ..DLACZEGO...JESTEŚ TAKA ?
-LUDZIE SIĘ ZMIENIAJĄ...NIE WIESZ O TYM ? .HAHAHA-ZAŚMIAŁA SIĘ IRONICZNIE...I WYSZŁA...
BYŁA PIJANA! ..NA 100% ...ONA TAKA NIE JEST !...CIEKAWE ...DLACZEGO TO ZROBIŁA...CHOCIAŻ...CZYLI ONA NAPRAWDĘ KOCHA NIALL;A...LUDZIE PO PIJAKU MÓWIĄ ZAZWYCZJ PRAWDĘ...O BOŻE...CO JA TERAZ ZROBIĘ?
I NAGLE FILM MI SIĘ URWAŁ...GDY OTWORZYŁAM OCZY...ZOBACZYŁAM NAD SOBĄ MAMĘ...
-GDZIE JA JESTEM?
-W SZPITALU KOCHANIE...ZNALEŹLIŚMY CIĘ NA PODŁODZE W HOLU...ZEMDLAŁAŚ...ALE TERAZ IDŹ SPAĆ..ZA DUŻO WCZORAJ SIĘ WYDARZYŁO...
ZASNĘŁAŚ...PÓŹNIEJ GDY OTWORZYŁAŚ OCZY ZOBACZYŁAŚ CHŁOPAKÓW...JEDEN Z NICH SPAŁ PRZY TWOIM ŁÓŻKU..-BYŁ TO ZAYN...A PRZY ŚCIANIE LOU.. GDY SIĘ PORUSZYŁAŚ ZAYN OTWORZYŁ OCZY...
-O WSTAŁA KSIĘŻNICZKA...I JAK SIĘ CZUJESZ??
-A...CO Z NIALL'EM??
-W PORZĄDKU...ŚPI TERAZ...NIEDALEKO..JESTEŚCIE W TYM SAMYM SZPITALU.,..PAMIĘTASZ MOŻE CO SIĘ WCZORAJ STAŁO??
-NIE..NIE MAM POJĘCIA..PAMIĘTA TYLKO ŻE HARRY ODWIÓZŁ MNIE DO DOMU...A DLACZEGO TU JESTEM?
-NAJPRAWDOPODOBNIEJ...Z NADMIARU WRAŻEN...Z PRZEMĘCZENIA...
-MHMM...(ZIEWNĘŁAŚ)
-IDŹ JESZCZE SPAĆ...JT POGADAMY...UŚMIECHNĄŁ SIĘ..
-ALE IDŹCIE SPAĆ NORMALNIE!...PROSZĘ..BO NIE ZASNĘ!...
-POWIEM LOUISOWI ABY POSZEDŁ..JA JESZCZE ZOSTANĘ
-LOUIS...IDŹ SPAĆ NORMALNIE...ONA JUŻ SIĘ OBUDZIŁA.,...JA Z NIĄ ZOSTANĘ....OK. 7 NAD. RANEM SIĘ ZMIENIMY... OK
-OKK ..
CDN....PROSZĘ O KOMENTRARZE! /MRS.HORANOWAA ^^
STAŁAM PRZY NIM I TRZYMAŁAM GO ZA RĘKĘ KIEDY DO SALI WESZLI JACYŚ LUDZIE...TO CHYBA BYLI JEGO RODZICE...I GREG-TAK TO NA 100% BYŁ ON! ...RODZICE NIALLA SPOJRZELI TYLKO NA CB IRONICZNIE...PO CZY PODESZLI DO JEGO ŁÓŻKA...TAK JAKBY CIĘ ODPYCHAJĄC...ZACZĘLI TRAKTOWAĆ CIĘ JAK POWIETRZE...WYBIEGŁAŚ Z SALI..CZUŁAŚ ŻE ONI SĄDZĄ ŻE TO TWOJA WINA! ...CHCIAŁAŚ.....WYBIEGŁ ZA TOBĄ GREG...
-HEJ..TO TY JESTEŚ [T.I.] ?
-TAAK...-POWIEDZIAŁAŚ PRZEZ ŁZY...
-NIALL DUŻO MI O TB OPOWIADAŁ...ON CIĘ NAPRAWDE KOCHA...I PRZEPRASZAM ZA RODZICÓW..ONI SĄ ZDENERWOWANI...NIALL TO NASZ KOCHANY "NIALL"..I ONI NIE PRZEŻYLIBY TEGO GDYBY JEMU COŚ SIE STAŁO...
-TAK JA TO ROZUMIEM...ALE ONI ...MAJĄ RACJĘ...! TO WSZYSTKO PRZEZE MNIE!..
-NIE MÓW TAK!....TO NIE TWOJA WINA...!..WIESZ MOŻE ..ODWIOZĘ CIĘ DO DOMU..NIALL I TAK TERAZ PÓJDZIE SPAĆ..I MY BĘDZIEMY PRZY NIM...
-NIE...JA ..DAM SOBIE RADĘ...PROSZĘ TYLKO...BĄDŹ PRZY NIM...I POWIEDZ MU ŻE JA GO KOCHAM..
-ON O TYM WIE ..ALE MOŻE JEDNAK CIĘ ODWIOZĘ ??
-NIEE NAPRAWDE ..!
-TO PAA...(PRZYTULIŁ CIĘ) DZIĘKUJE ŻE PRZYJECHAŁAŚ TU..
-PAAA ;* NIE MUSISZ MI DZIĘKOWAĆ...TO BYŁO DLA MNIE NAPRAWDĘ WAŻNE...
-A I TAK OD NIALLA...ŚLICZNIE WYGLĄDASZ?? ...BYŁAŚ NA JAKIEJŚ IMPREZIE?
-MOJA OSIEMNASTKA...WEJŚCIE W DOROSŁE ŻYCIE...
-STO LAT....SZCZĘŚCIA...!
-(UŚMIECHNĘŁAŚ SIĘ TYLKO...SMUTNO...)
GREG POSZEDŁ DO SALI NIALLA...A DO MNIE PODSZEDŁ HARRY..
-JA CIĘ ZAWIOZĘ...
-NIE MA POTRZEBY..
-JEST..CHŁOPAKI POPROSIŁY...[TBF] JUŻ POJECHAŁA Z RODZICAMI..
-NO OKK..
WSIEDLIŚCIE DO JEGO SAMOCHODU..
-WIESZ...CHYBA MUSIMY POGADAĆ...
-O CZYM ?
-BO [I.T.B.F.] OSTATNIO DZIWNIE SIĘ ZACHOWUJE.... NASZ ZWIĄZEK SIE ROZPADA...ONA CHYBA KOGOŚ MA... STRASZNIE SIĘ ZMIENIŁA...- HARRY POSMUTNIAŁ..
-ALE ONA ?! NIE MOŻLIWE! ...ONA TAKA NIE JEST ! ...
-ALE NAPRAWDE SIĘ ZMIENIŁA... TA PRZEPROWADZKA...ZMIANA ŚRODOWISKA...STAŁA SIĘ ...INNA..
DOJECHALIŚCIE POD TWÓJ DOM...
-AAA..I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KSIĘŻNICZKO...OD NAS WSZYSTKICH! ...A TU MASZ PREZENT...ALE OTWÓRZ GO DOPIERO W DOMU ;**
-OOO...DZIĘKUJE! KOCHANI JESTEŚCIE !
-NIKOGO NIE MA U CB W DOMU ? ...-ZDZIWIŁ SIĘ HARRY...
-PEWNIE NA MOJEJ IMPREZIE SĄ...
-ZAWIOZĘ CIĘ TAM...
-NIE!...CHYBA NIE...TERAZ CHCĘ BYĆ SAMA..
-ALE..
-OBIECUJE ŻE NIC SOBIE NIE ZROBIĘ!
-NO TO OK -UŚMIECHNĄŁ SIĘ SŁODKO HAZZA..
-PAA I DZIĘKUJĘ ZA PODWIEZIENIE..
-ALEŻ PROSZĘ ! -DAŁ CI BUZIAKA W POLICZEK..
POSZŁAŚ DO DOMU...WESZŁAŚ ZAPALIŁAŚ ŚWIATŁO ...I KTOŚ ZADZWONIŁ DZWONKIEM DO DRZWI...OTWORZYŁAŚ ..STAŁA TAM TWOJA BBF...
-WIEM..ŻE TO MIAŁ BYĆ NAJLEPSZY DZIEŃ W TWOIM ŻYCIU...ALE JA NIE MOGĘ CIĘ JUŻ DŁUŻEJ OSZUKIWAĆ...
-ALE...Z CZYM ?!
-BO...JA KOCHAM NIALLA...BARDZO MI SIĘ PODOBA...
-(NIE WIEDZIAŁAŚ CO POWIEDZIEĆ...) A...A CO Z HARRYM ?! ON CIĘ KOCHA..!
-NO I CO ? ..A JA GO NIE...BO KOCHAM NIALLA...I SZCZERZE ? ...PRZYSZŁAM TU TYLKO Z LITOŚCI...ŻEBYŚ PÓŹNIEJ NIE OBWINIAŁA ZW COŚ NIALL'A...
-EJJ..JAK TO MOŻLIWE ? ..CO SIĘ Z TOBĄ STAŁO? ..DLACZEGO...JESTEŚ TAKA ?
-LUDZIE SIĘ ZMIENIAJĄ...NIE WIESZ O TYM ? .HAHAHA-ZAŚMIAŁA SIĘ IRONICZNIE...I WYSZŁA...
BYŁA PIJANA! ..NA 100% ...ONA TAKA NIE JEST !...CIEKAWE ...DLACZEGO TO ZROBIŁA...CHOCIAŻ...CZYLI ONA NAPRAWDĘ KOCHA NIALL;A...LUDZIE PO PIJAKU MÓWIĄ ZAZWYCZJ PRAWDĘ...O BOŻE...CO JA TERAZ ZROBIĘ?
I NAGLE FILM MI SIĘ URWAŁ...GDY OTWORZYŁAM OCZY...ZOBACZYŁAM NAD SOBĄ MAMĘ...
-GDZIE JA JESTEM?
-W SZPITALU KOCHANIE...ZNALEŹLIŚMY CIĘ NA PODŁODZE W HOLU...ZEMDLAŁAŚ...ALE TERAZ IDŹ SPAĆ..ZA DUŻO WCZORAJ SIĘ WYDARZYŁO...
ZASNĘŁAŚ...PÓŹNIEJ GDY OTWORZYŁAŚ OCZY ZOBACZYŁAŚ CHŁOPAKÓW...JEDEN Z NICH SPAŁ PRZY TWOIM ŁÓŻKU..-BYŁ TO ZAYN...A PRZY ŚCIANIE LOU.. GDY SIĘ PORUSZYŁAŚ ZAYN OTWORZYŁ OCZY...
-O WSTAŁA KSIĘŻNICZKA...I JAK SIĘ CZUJESZ??
-A...CO Z NIALL'EM??
-W PORZĄDKU...ŚPI TERAZ...NIEDALEKO..JESTEŚCIE W TYM SAMYM SZPITALU.,..PAMIĘTASZ MOŻE CO SIĘ WCZORAJ STAŁO??
-NIE..NIE MAM POJĘCIA..PAMIĘTA TYLKO ŻE HARRY ODWIÓZŁ MNIE DO DOMU...A DLACZEGO TU JESTEM?
-NAJPRAWDOPODOBNIEJ...Z NADMIARU WRAŻEN...Z PRZEMĘCZENIA...
-MHMM...(ZIEWNĘŁAŚ)
-IDŹ JESZCZE SPAĆ...JT POGADAMY...UŚMIECHNĄŁ SIĘ..
-ALE IDŹCIE SPAĆ NORMALNIE!...PROSZĘ..BO NIE ZASNĘ!...
-POWIEM LOUISOWI ABY POSZEDŁ..JA JESZCZE ZOSTANĘ
-LOUIS...IDŹ SPAĆ NORMALNIE...ONA JUŻ SIĘ OBUDZIŁA.,...JA Z NIĄ ZOSTANĘ....OK. 7 NAD. RANEM SIĘ ZMIENIMY... OK
-OKK ..
CDN....PROSZĘ O KOMENTRARZE! /MRS.HORANOWAA ^^
#Imagin_7
NADSZEDŁ TEN DZIEŃ...
RANO WSTAŁAŚ...ALE BYŁO ZUPEŁNIE INACZEJ NIŻ SB TO WYOBRAŻAŁAŚ... MYŚLAŁAŚ ŻE TO BD NAJLEPSZY DZIEŃ...A JEDNAK...CZUŁAŚ SIĘ JAKOŚ NIE SWOJO...
OBUDZIŁAŚ SIĘ KILKA MINUT PO 10... POSZŁAŚ NA ŚNIADANIE...
DZIWNE...NIKOGO NIE BYŁO...A NO TAK ..POJECHALI WSZYSTKO SPRAWDZIĆ... BO OBIECALI CI ŻE BĘDZIE TO NAJLEPSZY DZIEŃ W TWOIM ŻYCIU....TY JEDNAK WIEDZIAŁAŚ...ŻE NIE DO KOŃCA..NIE BĘDZIE TAM NIALLA....
IMPREZA ZACZYNA SIĘ O 18.... TY MASZ BYĆ PUNKTUALNIE..NIE WCZEŚNIEJ NIE WIEDZIAŁAŚ DLACZEGO...
POSZŁAŚ NA GÓRĘ SPRAWDZIĆ CZY WSZYSTKO JEST GOTOWE...( UBRANIA, BIŻUTERIA ITP. ) WSZYSTKO WISIAŁO PRZEPIĘKNIE SIĘ PREZENTUJĄC...NA 15 MIAŁAŚ DO FRYZJERA I KOSMETYCZKI ^^...
GDY NADESZŁA PORA TWÓJ "CHŁOPAK" ZAWIÓZŁ CIĘ NA MIEJSCE... DAŁAŚ MU BUZIAKA W POLICZEK...( NIE DAŁAŚ RADY W USTA..BO CZUŁAŚ ŻE TYM ZDRADZASZ NIALL'A)
PANI FRYZJER TAK ŚLICZNIE UCZESAŁA TWOJE DŁUGIE BLOND WŁOSY ^^ ...I TEN MAKIJAŻ....PANIE POMOGŁY CI SIĘ UBRAĆ...
.
.
.
.
.
.
.
O 18 DOJECHAŁAŚ NA MIEJSCE ^^ ...OCHRONIARZ KLUBU POPROWADZIŁ CIĘ NA SCENĘ....WIDAĆ Z NIEJ BYŁO MNÓSTWOOOO LUDZI ! ..PRZYWITAŁAŚ SIĘ Z WSZYSTKIMI...I JUŻ MIAŁAŚ TAŃCZYĆ SWÓJ PIERWSZY TANIEC NA TEJ IMPREZIE..KIEDY ZOBACZYŁAŚ TWOJĄ BBFF ( TĄ KTÓRA BYŁA Z HAZZĄ...)
MIAŁA PRZERAŻAJĄCĄ MINĘ...WIEDZIAŁAŚ JUŻ ŻE COŚ MUSIAŁO SIĘ STAC... PODBIEGLA DO WAS I POWIEDZIAŁA
-[ T.I.] NIALL MIAŁ WYPADEK...{TE SŁOWA DŹWIĘCZAŁY CI W USZACH...SŁYSZAŁAŚ TYLKO JE ALE NADAL NIC DO CB NIE DOCIERAŁO } -ON..JECHAŁ ABY ZŁOŻYĆ CI ŻYCZENIA...I JEGO SAMOCHÓD...ZDERZYŁ SIĘ Z TIREM...KTÓRY NIESPODZIEWANIE I Z OGROMNĄ PRĘDKOŚCIĄ JECHAŁ NIE ZWAŻAJĄC NA ZAGROŻENIA...
NIE SŁUCHAŁAŚ JEJ DALEJ...POWIEDZIAŁAŚ DO TWOJEGO PARTNERA;
-KOCHANY..JA..JA CIĘ PRZEPRASZAM...ALE..
-JEDŻ DO NIEGO !...ON POTRZEBUJE CIĘ BARDZIEJ..JA SOBIE DAM RADĘ..NAPRAWDĘ...PRZECIEŻ I TAK NASZ ZWIĄZEK OD PEWNEGO CZASU SIĘ ROZPADA... JEDŹ DO NIEGO..ON KOCHA CB A TY JEGO ! PAAA
-KOCHAM CIĘ...ALE JAK NAJLEPSZEGO PRZYJACIELA ! I KOBIETA Z KTÓRĄ BĘDZIESZ BĘDZIE NAJWIĘKSZA SZCZĘŚCIARĄ ...DZIĘKUJE CI ZA WSZYSTKO ! <333
KRZYKNĘŁAŚ TYLKO NA CAŁY GŁOS ;
-PRZEPRASZAM...
I POBIEGŁAŚ PO TAKSÓWKĘ TWOJA BBF TEŻ.. WSIADŁYŚCIE ONA PODAŁA ADRES... NIE PAMIĘTASZ CO SIĘ DZIAŁO..PAMIĘTASZ ŻE RĘCE STRASZNIE CI SIĘ TRZĘSŁY...
GDY DOJECHAŁYŚCIE NA MIEJSCE...POBIEGŁAŚ DO RECEPCJI...;
-JA SZUKAM NIALLA HORANA...
-CZY PANI JEST KIMŚ Z RODZINY ?
-TAK..JEST NARZECZONĄ NIALLA HORANA!- ODPOWIEDZIAŁA ..
-SALA NR...TO JEST WZDŁUŻ TEGO KORYTARZA...MOGĄ PANIE POCZEKAĆ POD SALĄ OPERACYJNĄ...
OPERACYJNĄ...OPERACYJNĄ....OPERACYJNĄ ?! ..TYLKO TE SŁOWA DŹWIĘCZAŁY CI W USZACH.....
PODBIEGŁAŚ POD SALĘ...STALI TAM CHŁOPACY....GDY CIĘ ZOBACZYLI...MIELI ZDZIWIONE MINY..
-HEEJ...-POWIEDZIAŁ ZAYN..
-CO Z NIM ?! MÓJ BOŻE CO Z NIM ?! ..
-JEST W BARDZO CIĘŻKIM STANIE...ALE WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE ! ..
-TO WSZYSTKO MOJA WINA !...TO PRZEZE MNIE !...CO JA NAROBIŁAM ?!
-NIE TO NIE TWOJA WINA- POWIEDZIAŁ HARRY PRZYTULAJĄC DO SB TBF...
LOU PODSZEDŁ DO CB I CIĘ PRZYTULIŁ....PÓŹNIEJ ZROBIŁ TO ZAYN...I LIAM...I HARRY...TY JEDNAK PŁAKAŁAŚ...I MODLIŁAŚ SIĘ ABY PRZEŻYŁ...
-JEŻELI...JEŻELI ON...NIE....TI JA SIĘ ZABIJĘ!! I BĘDĘ Z NIM !....JA GO NIE ZOSTAWIĘ!
-ALE ON PRZEŻYJE ! ROZUMIESZ ?! ON NAS NIE ZOSTAWI...NIE ZOSTAWI CIEBIE !!!!!! ROZUMIESZ ?!- ZAPYTAŁ LOU..
ZAKRYŁAŚ TWARZ DŁOŃMI...MIJAŁA JUŻ 4 GODZ. OPERACJI..A WY NIC NIE WIEDZIELIŚCIE.. ZASNĘŁAŚ NA KOLANACH LOUISA...
OBUDZIŁAŚ SIĘ GDY CHŁOPACY ROZMAWIALI Z LEKARZEM.....
-I JAK ????-ZAPYTAŁAŚ Z NADZIEJĄ..
-JEST SILNY...I PRZEŻYJE TO !... NAJPRAWDOPODOBNIEJ NIE BĘDZIE MIAŁ JAKIŚ WIĘKSZYCH URAZÓW..
TYLE CZASU CZEKAŁAŚ NA TE SŁOWA <3333 BYŁAŚ NAJSZCZĘŚLIWSZĄ DZIEWCZYNĄ NA ZIEMI <33..
-A PANIE DOKTORZE KIEDY BĘDĘ MOGŁA GO ZOBACZYĆ ??!
-HMM...NO NIE WIEM...NA RAZIE...NO DOBRZE PROSZĘ ZA MNĄ..ALE TYLKO NA CHWILKĘ....PACJENT ZACZYNA SIĘ WYBUDZAĆ...WIĘC PROSZĘ DELIKATNIE...I MOŻE NIE PAMIETAĆ NIEKTÓRYCH RZECZY.....
WESZŁAŚ TAM...BOŻE ! JAK ON KOCHANY I BIEDNY LEŻAŁ NA TYM ŁÓŻKU TY SIE ROZPŁAKAŁAŚ JESZCZE BARDZIEJ!....PODESZŁAŚ DO JEGO ŁÓŻKA I POWIEDZIAŁAŚ ..
-PRZEPRASZA..NIALL JA TAK BARDZO CIĘ PRZEPRASZAM...
-ON POWOLI ZACZĄŁ OTWIERAĆ OCZY *__*....UŚMIECHNEŁAŚ SIE DO NIEGO...
-[T.I.]///-WYSZEPTAŁ POWOLI..
-PAMIĘTASZ MNIE NIALL,,, KOCHAM CIĘ !..ALE TERAZ SIĘ PRZEŚPIJ....
CDN.... ;D JAK SIĘ PODOBA ??? PISAĆ W KOM. ...TO DLA MNIE BARDZO WAŻNE ! /MRS.HORANOWA ^^
RANO WSTAŁAŚ...ALE BYŁO ZUPEŁNIE INACZEJ NIŻ SB TO WYOBRAŻAŁAŚ... MYŚLAŁAŚ ŻE TO BD NAJLEPSZY DZIEŃ...A JEDNAK...CZUŁAŚ SIĘ JAKOŚ NIE SWOJO...
OBUDZIŁAŚ SIĘ KILKA MINUT PO 10... POSZŁAŚ NA ŚNIADANIE...
DZIWNE...NIKOGO NIE BYŁO...A NO TAK ..POJECHALI WSZYSTKO SPRAWDZIĆ... BO OBIECALI CI ŻE BĘDZIE TO NAJLEPSZY DZIEŃ W TWOIM ŻYCIU....TY JEDNAK WIEDZIAŁAŚ...ŻE NIE DO KOŃCA..NIE BĘDZIE TAM NIALLA....
IMPREZA ZACZYNA SIĘ O 18.... TY MASZ BYĆ PUNKTUALNIE..NIE WCZEŚNIEJ NIE WIEDZIAŁAŚ DLACZEGO...
POSZŁAŚ NA GÓRĘ SPRAWDZIĆ CZY WSZYSTKO JEST GOTOWE...( UBRANIA, BIŻUTERIA ITP. ) WSZYSTKO WISIAŁO PRZEPIĘKNIE SIĘ PREZENTUJĄC...NA 15 MIAŁAŚ DO FRYZJERA I KOSMETYCZKI ^^...
GDY NADESZŁA PORA TWÓJ "CHŁOPAK" ZAWIÓZŁ CIĘ NA MIEJSCE... DAŁAŚ MU BUZIAKA W POLICZEK...( NIE DAŁAŚ RADY W USTA..BO CZUŁAŚ ŻE TYM ZDRADZASZ NIALL'A)
PANI FRYZJER TAK ŚLICZNIE UCZESAŁA TWOJE DŁUGIE BLOND WŁOSY ^^ ...I TEN MAKIJAŻ....PANIE POMOGŁY CI SIĘ UBRAĆ...
.
.
.
.
.
.
.
O 18 DOJECHAŁAŚ NA MIEJSCE ^^ ...OCHRONIARZ KLUBU POPROWADZIŁ CIĘ NA SCENĘ....WIDAĆ Z NIEJ BYŁO MNÓSTWOOOO LUDZI ! ..PRZYWITAŁAŚ SIĘ Z WSZYSTKIMI...I JUŻ MIAŁAŚ TAŃCZYĆ SWÓJ PIERWSZY TANIEC NA TEJ IMPREZIE..KIEDY ZOBACZYŁAŚ TWOJĄ BBFF ( TĄ KTÓRA BYŁA Z HAZZĄ...)
MIAŁA PRZERAŻAJĄCĄ MINĘ...WIEDZIAŁAŚ JUŻ ŻE COŚ MUSIAŁO SIĘ STAC... PODBIEGLA DO WAS I POWIEDZIAŁA
-[ T.I.] NIALL MIAŁ WYPADEK...{TE SŁOWA DŹWIĘCZAŁY CI W USZACH...SŁYSZAŁAŚ TYLKO JE ALE NADAL NIC DO CB NIE DOCIERAŁO } -ON..JECHAŁ ABY ZŁOŻYĆ CI ŻYCZENIA...I JEGO SAMOCHÓD...ZDERZYŁ SIĘ Z TIREM...KTÓRY NIESPODZIEWANIE I Z OGROMNĄ PRĘDKOŚCIĄ JECHAŁ NIE ZWAŻAJĄC NA ZAGROŻENIA...
NIE SŁUCHAŁAŚ JEJ DALEJ...POWIEDZIAŁAŚ DO TWOJEGO PARTNERA;
-KOCHANY..JA..JA CIĘ PRZEPRASZAM...ALE..
-JEDŻ DO NIEGO !...ON POTRZEBUJE CIĘ BARDZIEJ..JA SOBIE DAM RADĘ..NAPRAWDĘ...PRZECIEŻ I TAK NASZ ZWIĄZEK OD PEWNEGO CZASU SIĘ ROZPADA... JEDŹ DO NIEGO..ON KOCHA CB A TY JEGO ! PAAA
-KOCHAM CIĘ...ALE JAK NAJLEPSZEGO PRZYJACIELA ! I KOBIETA Z KTÓRĄ BĘDZIESZ BĘDZIE NAJWIĘKSZA SZCZĘŚCIARĄ ...DZIĘKUJE CI ZA WSZYSTKO ! <333
KRZYKNĘŁAŚ TYLKO NA CAŁY GŁOS ;
-PRZEPRASZAM...
I POBIEGŁAŚ PO TAKSÓWKĘ TWOJA BBF TEŻ.. WSIADŁYŚCIE ONA PODAŁA ADRES... NIE PAMIĘTASZ CO SIĘ DZIAŁO..PAMIĘTASZ ŻE RĘCE STRASZNIE CI SIĘ TRZĘSŁY...
GDY DOJECHAŁYŚCIE NA MIEJSCE...POBIEGŁAŚ DO RECEPCJI...;
-JA SZUKAM NIALLA HORANA...
-CZY PANI JEST KIMŚ Z RODZINY ?
-TAK..JEST NARZECZONĄ NIALLA HORANA!- ODPOWIEDZIAŁA ..
-SALA NR...TO JEST WZDŁUŻ TEGO KORYTARZA...MOGĄ PANIE POCZEKAĆ POD SALĄ OPERACYJNĄ...
OPERACYJNĄ...OPERACYJNĄ....OPERACYJNĄ ?! ..TYLKO TE SŁOWA DŹWIĘCZAŁY CI W USZACH.....
PODBIEGŁAŚ POD SALĘ...STALI TAM CHŁOPACY....GDY CIĘ ZOBACZYLI...MIELI ZDZIWIONE MINY..
-HEEJ...-POWIEDZIAŁ ZAYN..
-CO Z NIM ?! MÓJ BOŻE CO Z NIM ?! ..
-JEST W BARDZO CIĘŻKIM STANIE...ALE WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE ! ..
-TO WSZYSTKO MOJA WINA !...TO PRZEZE MNIE !...CO JA NAROBIŁAM ?!
-NIE TO NIE TWOJA WINA- POWIEDZIAŁ HARRY PRZYTULAJĄC DO SB TBF...
LOU PODSZEDŁ DO CB I CIĘ PRZYTULIŁ....PÓŹNIEJ ZROBIŁ TO ZAYN...I LIAM...I HARRY...TY JEDNAK PŁAKAŁAŚ...I MODLIŁAŚ SIĘ ABY PRZEŻYŁ...
-JEŻELI...JEŻELI ON...NIE....TI JA SIĘ ZABIJĘ!! I BĘDĘ Z NIM !....JA GO NIE ZOSTAWIĘ!
-ALE ON PRZEŻYJE ! ROZUMIESZ ?! ON NAS NIE ZOSTAWI...NIE ZOSTAWI CIEBIE !!!!!! ROZUMIESZ ?!- ZAPYTAŁ LOU..
ZAKRYŁAŚ TWARZ DŁOŃMI...MIJAŁA JUŻ 4 GODZ. OPERACJI..A WY NIC NIE WIEDZIELIŚCIE.. ZASNĘŁAŚ NA KOLANACH LOUISA...
OBUDZIŁAŚ SIĘ GDY CHŁOPACY ROZMAWIALI Z LEKARZEM.....
-I JAK ????-ZAPYTAŁAŚ Z NADZIEJĄ..
-JEST SILNY...I PRZEŻYJE TO !... NAJPRAWDOPODOBNIEJ NIE BĘDZIE MIAŁ JAKIŚ WIĘKSZYCH URAZÓW..
TYLE CZASU CZEKAŁAŚ NA TE SŁOWA <3333 BYŁAŚ NAJSZCZĘŚLIWSZĄ DZIEWCZYNĄ NA ZIEMI <33..
-A PANIE DOKTORZE KIEDY BĘDĘ MOGŁA GO ZOBACZYĆ ??!
-HMM...NO NIE WIEM...NA RAZIE...NO DOBRZE PROSZĘ ZA MNĄ..ALE TYLKO NA CHWILKĘ....PACJENT ZACZYNA SIĘ WYBUDZAĆ...WIĘC PROSZĘ DELIKATNIE...I MOŻE NIE PAMIETAĆ NIEKTÓRYCH RZECZY.....
WESZŁAŚ TAM...BOŻE ! JAK ON KOCHANY I BIEDNY LEŻAŁ NA TYM ŁÓŻKU TY SIE ROZPŁAKAŁAŚ JESZCZE BARDZIEJ!....PODESZŁAŚ DO JEGO ŁÓŻKA I POWIEDZIAŁAŚ ..
-PRZEPRASZA..NIALL JA TAK BARDZO CIĘ PRZEPRASZAM...
-ON POWOLI ZACZĄŁ OTWIERAĆ OCZY *__*....UŚMIECHNEŁAŚ SIE DO NIEGO...
-[T.I.]///-WYSZEPTAŁ POWOLI..
-PAMIĘTASZ MNIE NIALL,,, KOCHAM CIĘ !..ALE TERAZ SIĘ PRZEŚPIJ....
CDN.... ;D JAK SIĘ PODOBA ??? PISAĆ W KOM. ...TO DLA MNIE BARDZO WAŻNE ! /MRS.HORANOWA ^^
#Imagin_6
Już kilka miesięcy jesteś z Niallem....Kochasz go...ale wiesz..czujesz to że coś się rozpieprza !....Czujesz..że to koniec...Oni teraz jadą w trasę koncertową...I wiesz że ty tak żyć nie możesz...cały czas czekając na niego...kilka miesięcy !...Nie o takim życiu marzyłaś ! ...Po prostu wiesz...że to pożegnanie będzie pożegnaniem ...waszego związku...Chłopacy są coraz sławniejsi...a ty ? ..Ty jesteś zwyczajną nastolatką..
Dziś o 18;00 macie się spotkać...w parku przy najlepszym drzewie na świecie...przy drzewie które ma wycięte serce..i pisze na nim ; NIALL + [T.I.]=FOREVER!
Przyszłaś na miejsce 10 minut przed czasem...aby wszystko przemyśleć...Wiedziałaś że go kochasz...i wiedziałaś że chcesz aby 1D istniało.....Ale wiedziałaś też że nie chcesz takiego życia !!!
-Hej kochanie....-powiedział Niall..
-heeej ! -dałaś mu najlepszego buziaka na świecie !
-Księżniczko...mam coś dla Cb... <3333...-podał Ci śliczne pudełeczko..
-co to ?- zapytałaś...
-sama zobacz...
-ooooooooooooo jakie śliczne ! Kocham Cię...!-była to bransoletka z napisem = love forever
-a ja mam dla Cb...to oto serduszko...z naszymi inicjałami !...I Niall...tylko nie przerywaj mi !....bo to już jest dla mnie trudne...podjęłam decyzje...kocham Cie..ale ja nie chcę tak żyć!...I to pożegnanie przed Twoją trasą koncertową...bd pożegnaniem naszego związku...Tylko Niall....proszę a nawet błagam... NIE ZAPOMNIJ NIGDY O MNIE! zawsze pozostaniesz w moim sercu...będziesz dla mnie kimś wyjątkowym...jedynym w swoim rodzaju...ale nie tym na całe życie...Przepraszam... Ja jestem jeszcze nie pełnoletnia ty masz ponad 20....i tak wiem różnica wieku nie ma znaczenia....ale tutaj chodzi o to że ja nie mogę dojeżdżać do Cb...a tym bardziej czekać na Cb...ja tak nie chcę ! I PAMIĘTAJ JA NAPRAWDĘ CIĘ KOCHAM !
-[T.I.] JA TEZ CIĘ KOCHAM !..I
-NIE JA NIE POZWOLĘ NA ROZPAD ZESPOŁU...DLATEGO NAWET O TYM NIE MYŚL!!!!!
-ALE..
-NIE MA ŻADNEGO ALE! ROZUMIESZ ?!
-[T.I.] ALE JA CIĘ KOCHAM ! ...
-TO WŁAŚNIE CHOCIAŻ ZE WZGLĘDU NA TO POZWÓL MI UŁOŻYĆ SOBIE JAKOŚ ŻYCIE ...OKK?
-ŻYCIE W KTÓRYM NIE BĘDZIE MNIE ?? ...
-TAAK NIALL...PRZYKRO MI...
-JA I TAK ZAWSZE BĘDĘ CIĘ KOCHAŁ ! ROZUMIESZ ?
-TAK...I TY TEŻ TO ZROZUM ! PA NIALL...KOCHAM CIĘ ! SKARBIE...MÓJ NAJUKOCHAŃSZY NA ŚWIECIE ! PAMIĘTAJ O MNIE NA ZAWSZE...I ZAPNIESZ MI TĘ BRANSOLETKĘ ??
-OCZYWIŚCIE KSIĘŻNICZKO ! ZADZWONIE DO CB JAK DOLECIEMY...
-NIEEE NIALL....NIE RÓB MI TEGO !
-OKK...
I W TYM MOMENCIE DAŁ CI TAK ZAJEBISTEGO BUZIAKA ŻE OMAL NIE UMARŁAŚ ! <3333
ROZSTALIŚCIE SIĘ...KAŻDE Z WAS POSZŁO W SWOJĄ STRONĘ...PŁAKAŁAŚ..WIEDZIAŁAŚ ŻE TO NIEODWRACALNE...NO ALE SAMA TEGO CHCIAŁAŚ...ALBO INACZEJ..NIE CHCIAŁAŚ TYLKO NIE MIAŁAŚ WYJŚCIA !
OCZAMI NIALLA
NA LOTNISKU...BYLI CHŁOPACY..ZE SWOIMI UKOCHANYMI...ZAKOCHANI Z, ZAJĘCI SOBĄ... TYLKO JA CZUŁEM JAK BARDZO TO BOLI...JAK BOLI ZŁAMANE SERCE...
MINĄŁY OK. 2 TYG....
Oni co chwilę rozmawiają z dziewczynami przez telefon...a ja ...stoję i patrzę w okno...i w niebo...W nocy wychodzę na dach i patrzę na gwiazdy..jedną z nich jest ONA....MOJE SERCE JEST...I BĘDZIE OTWARTE TYLKO DLA NIEJ...
OCZAMI 1D;
TO BARDZO DZIWNE...CZY NIALL POKŁÓCIŁ SIĘ Z [T.I.] ...NIE BYŁO JEJ NA LOTNISKU..NIE DZWONIŁ DO NIEJ...I TAK JAKBY NAS UNIKAŁ... CHODZIŁ SMUTNY I ZAMYŚLONY...NIE CHODZIŁ Z NAMI NA IMPREZY...
-NIALL...CO JEST ?- ZAPYTAŁ LOU...
-NIC...A CO MA BYĆ ? -UŚMIECHNĄŁ SIĘ IRONICZNIE..
-NO PRZECIEŻ TO WIDAĆ...CZEMU SIĘ TAK ZMIENIŁEŚ? CO SIĘ STAŁO...?!
-POWIEDZIAŁEM ŻE NIC ?! -
-A CO Z [T.I.] ?
-PRZESZŁOŚĆ....
- JAK TO ?! ...PRZECIEŻ TO NIE MOŻLIWE !
- JAK SŁYSZYCIE MOZLIWE ! I DAJCIE MI SPOKÓJ OK?
-ALE..STARY CO JEST ?! JAK TO PRZESZŁOŚĆ?
-PO PROSTU... NIE JESTEŚMY JUŻ ZE SOBĄ...
- ALE...E..E.PRZECIEŻ TO NIEMOŻLIWE ! WASZA...MIŁOŚĆ TO MIŁOŚĆ AŻ PO GRÓB ?!
- JAK WIDAĆ NIE !
- NIALL! POZWOLIŁEŚ NA TO ?! ZNUDZIŁA CI SIĘ...? NIE KOCHASZ JEJ ??! CZY ONA CB ?!
- I JA KOCHAM JĄ I ONA MNIE...ALE TO JUŻ NIE MA ZNACZENIA !
- JAK TO NIE MA ?!
- BO GDY SIĘ KOGOŚ KOCHA CHCE SIĘ DLA NIEGO WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE...A PO ZA TYM NIE CHCE MI SIĘ TEGO TŁUMACZYĆ..PO PROSTU TO LOGICZNE..
........................
.......................
................................
...................................
......................................
..........................
.......................
KILKA LAT PÓŹNIEJ... W KOŃCU OSIEMNASTKA ! ...JESZCZE 2 DNI I BĘDZIESZ DOROSŁA...
TWOJE ŻYCIE BARDZOOOO SIĘ ZMIENIŁO....WYDOROŚLAŁAŚ...WYPOWAŻNIAŁAŚ...OD ROZSTANIA Z NIALLEM MINĄŁY JUŻ 2 LATA.... KOCHASZ GO...ALE MASZ CHŁOPAKA...Z KTÓRYM JESTEŚ...BO WYDAJE CI SIĘ ŻE GO KOCHASZ...JEDNAK ZA KAŻDYM RAZEM GDY SŁYSZYSZ GDZIEŚ COŚ O 1D ...TO SERCE MOCNIEJ CI BIJE... I TW CHŁOPAK DOSKONALE O TYM WIE...^^...WIE ŻE NIALL JEST TYM, JEDYNYM I ŻE TO ON NA ZAWSZE POZOSTANIE W TWOIM SERCU....NIE ROZMAWIAŁAŚ Z NIM OD SPOTKANIA W PARKU..OD POŻEGNANIA... TO CO WIEDZIAŁAŚ O NIM I RESZCZIE Z GAZET, INTERNETU...TWOJA PRZYJACIÓŁKA...BYŁA Z HARRYM...WYJECHAŁA Z RODZICAMI I ZAMIESZKAŁA NIEDALEKO CHŁOPAKÓW...
WRACAJĄC DO TW CHŁOPAKA...JEST CUDOWNY...JEDNAK NIGDY NIE DORÓWNA NIALLOWI....KOCHASZ GO..ALE BARDZIEJ Z PRZYZWYCZAJENIA I JAK PRZYJACIELA......
TWOJE PRZYJĘCIE MIAŁO BYĆ W KLUBIE.,.MNUUUUSTWO GOŚCI...PRAWIE CAŁA SZKOŁA...
PRZYJĘCIE CORAZ BLIŻEJ... PEWNEGO RAZU DOSTAŁAŚ OD NIALLA PRZEPIĘKNĄ SUKNIĘ... BIAŁĄ...WYGLĄDAŁAŚ W NIEJ JAK KSIĘŻNICZKA... NIGDY WCZEŚNIEJ JEJ NIE ZAKŁADAŁAŚ...POSTANOWIŁAŚ ŻE TO BD TWOJA KREACJA NA TĘ OKAZJĘ ... /MRS.HORANOWAAAA ;*
Dziś o 18;00 macie się spotkać...w parku przy najlepszym drzewie na świecie...przy drzewie które ma wycięte serce..i pisze na nim ; NIALL + [T.I.]=FOREVER!
Przyszłaś na miejsce 10 minut przed czasem...aby wszystko przemyśleć...Wiedziałaś że go kochasz...i wiedziałaś że chcesz aby 1D istniało.....Ale wiedziałaś też że nie chcesz takiego życia !!!
-Hej kochanie....-powiedział Niall..
-heeej ! -dałaś mu najlepszego buziaka na świecie !
-Księżniczko...mam coś dla Cb... <3333...-podał Ci śliczne pudełeczko..
-co to ?- zapytałaś...
-sama zobacz...
-ooooooooooooo jakie śliczne ! Kocham Cię...!-była to bransoletka z napisem = love forever
-a ja mam dla Cb...to oto serduszko...z naszymi inicjałami !...I Niall...tylko nie przerywaj mi !....bo to już jest dla mnie trudne...podjęłam decyzje...kocham Cie..ale ja nie chcę tak żyć!...I to pożegnanie przed Twoją trasą koncertową...bd pożegnaniem naszego związku...Tylko Niall....proszę a nawet błagam... NIE ZAPOMNIJ NIGDY O MNIE! zawsze pozostaniesz w moim sercu...będziesz dla mnie kimś wyjątkowym...jedynym w swoim rodzaju...ale nie tym na całe życie...Przepraszam... Ja jestem jeszcze nie pełnoletnia ty masz ponad 20....i tak wiem różnica wieku nie ma znaczenia....ale tutaj chodzi o to że ja nie mogę dojeżdżać do Cb...a tym bardziej czekać na Cb...ja tak nie chcę ! I PAMIĘTAJ JA NAPRAWDĘ CIĘ KOCHAM !
-[T.I.] JA TEZ CIĘ KOCHAM !..I
-NIE JA NIE POZWOLĘ NA ROZPAD ZESPOŁU...DLATEGO NAWET O TYM NIE MYŚL!!!!!
-ALE..
-NIE MA ŻADNEGO ALE! ROZUMIESZ ?!
-[T.I.] ALE JA CIĘ KOCHAM ! ...
-TO WŁAŚNIE CHOCIAŻ ZE WZGLĘDU NA TO POZWÓL MI UŁOŻYĆ SOBIE JAKOŚ ŻYCIE ...OKK?
-ŻYCIE W KTÓRYM NIE BĘDZIE MNIE ?? ...
-TAAK NIALL...PRZYKRO MI...
-JA I TAK ZAWSZE BĘDĘ CIĘ KOCHAŁ ! ROZUMIESZ ?
-TAK...I TY TEŻ TO ZROZUM ! PA NIALL...KOCHAM CIĘ ! SKARBIE...MÓJ NAJUKOCHAŃSZY NA ŚWIECIE ! PAMIĘTAJ O MNIE NA ZAWSZE...I ZAPNIESZ MI TĘ BRANSOLETKĘ ??
-OCZYWIŚCIE KSIĘŻNICZKO ! ZADZWONIE DO CB JAK DOLECIEMY...
-NIEEE NIALL....NIE RÓB MI TEGO !
-OKK...
I W TYM MOMENCIE DAŁ CI TAK ZAJEBISTEGO BUZIAKA ŻE OMAL NIE UMARŁAŚ ! <3333
ROZSTALIŚCIE SIĘ...KAŻDE Z WAS POSZŁO W SWOJĄ STRONĘ...PŁAKAŁAŚ..WIEDZIAŁAŚ ŻE TO NIEODWRACALNE...NO ALE SAMA TEGO CHCIAŁAŚ...ALBO INACZEJ..NIE CHCIAŁAŚ TYLKO NIE MIAŁAŚ WYJŚCIA !
OCZAMI NIALLA
NA LOTNISKU...BYLI CHŁOPACY..ZE SWOIMI UKOCHANYMI...ZAKOCHANI Z, ZAJĘCI SOBĄ... TYLKO JA CZUŁEM JAK BARDZO TO BOLI...JAK BOLI ZŁAMANE SERCE...
MINĄŁY OK. 2 TYG....
Oni co chwilę rozmawiają z dziewczynami przez telefon...a ja ...stoję i patrzę w okno...i w niebo...W nocy wychodzę na dach i patrzę na gwiazdy..jedną z nich jest ONA....MOJE SERCE JEST...I BĘDZIE OTWARTE TYLKO DLA NIEJ...
OCZAMI 1D;
TO BARDZO DZIWNE...CZY NIALL POKŁÓCIŁ SIĘ Z [T.I.] ...NIE BYŁO JEJ NA LOTNISKU..NIE DZWONIŁ DO NIEJ...I TAK JAKBY NAS UNIKAŁ... CHODZIŁ SMUTNY I ZAMYŚLONY...NIE CHODZIŁ Z NAMI NA IMPREZY...
-NIALL...CO JEST ?- ZAPYTAŁ LOU...
-NIC...A CO MA BYĆ ? -UŚMIECHNĄŁ SIĘ IRONICZNIE..
-NO PRZECIEŻ TO WIDAĆ...CZEMU SIĘ TAK ZMIENIŁEŚ? CO SIĘ STAŁO...?!
-POWIEDZIAŁEM ŻE NIC ?! -
-A CO Z [T.I.] ?
-PRZESZŁOŚĆ....
- JAK TO ?! ...PRZECIEŻ TO NIE MOŻLIWE !
- JAK SŁYSZYCIE MOZLIWE ! I DAJCIE MI SPOKÓJ OK?
-ALE..STARY CO JEST ?! JAK TO PRZESZŁOŚĆ?
-PO PROSTU... NIE JESTEŚMY JUŻ ZE SOBĄ...
- ALE...E..E.PRZECIEŻ TO NIEMOŻLIWE ! WASZA...MIŁOŚĆ TO MIŁOŚĆ AŻ PO GRÓB ?!
- JAK WIDAĆ NIE !
- NIALL! POZWOLIŁEŚ NA TO ?! ZNUDZIŁA CI SIĘ...? NIE KOCHASZ JEJ ??! CZY ONA CB ?!
- I JA KOCHAM JĄ I ONA MNIE...ALE TO JUŻ NIE MA ZNACZENIA !
- JAK TO NIE MA ?!
- BO GDY SIĘ KOGOŚ KOCHA CHCE SIĘ DLA NIEGO WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE...A PO ZA TYM NIE CHCE MI SIĘ TEGO TŁUMACZYĆ..PO PROSTU TO LOGICZNE..
........................
.......................
................................
...................................
......................................
..........................
.......................
KILKA LAT PÓŹNIEJ... W KOŃCU OSIEMNASTKA ! ...JESZCZE 2 DNI I BĘDZIESZ DOROSŁA...
TWOJE ŻYCIE BARDZOOOO SIĘ ZMIENIŁO....WYDOROŚLAŁAŚ...WYPOWAŻNIAŁAŚ...OD ROZSTANIA Z NIALLEM MINĄŁY JUŻ 2 LATA.... KOCHASZ GO...ALE MASZ CHŁOPAKA...Z KTÓRYM JESTEŚ...BO WYDAJE CI SIĘ ŻE GO KOCHASZ...JEDNAK ZA KAŻDYM RAZEM GDY SŁYSZYSZ GDZIEŚ COŚ O 1D ...TO SERCE MOCNIEJ CI BIJE... I TW CHŁOPAK DOSKONALE O TYM WIE...^^...WIE ŻE NIALL JEST TYM, JEDYNYM I ŻE TO ON NA ZAWSZE POZOSTANIE W TWOIM SERCU....NIE ROZMAWIAŁAŚ Z NIM OD SPOTKANIA W PARKU..OD POŻEGNANIA... TO CO WIEDZIAŁAŚ O NIM I RESZCZIE Z GAZET, INTERNETU...TWOJA PRZYJACIÓŁKA...BYŁA Z HARRYM...WYJECHAŁA Z RODZICAMI I ZAMIESZKAŁA NIEDALEKO CHŁOPAKÓW...
WRACAJĄC DO TW CHŁOPAKA...JEST CUDOWNY...JEDNAK NIGDY NIE DORÓWNA NIALLOWI....KOCHASZ GO..ALE BARDZIEJ Z PRZYZWYCZAJENIA I JAK PRZYJACIELA......
TWOJE PRZYJĘCIE MIAŁO BYĆ W KLUBIE.,.MNUUUUSTWO GOŚCI...PRAWIE CAŁA SZKOŁA...
PRZYJĘCIE CORAZ BLIŻEJ... PEWNEGO RAZU DOSTAŁAŚ OD NIALLA PRZEPIĘKNĄ SUKNIĘ... BIAŁĄ...WYGLĄDAŁAŚ W NIEJ JAK KSIĘŻNICZKA... NIGDY WCZEŚNIEJ JEJ NIE ZAKŁADAŁAŚ...POSTANOWIŁAŚ ŻE TO BD TWOJA KREACJA NA TĘ OKAZJĘ ... /MRS.HORANOWAAAA ;*
sobota, 2 listopada 2013
#Imagin_5
Kolejna część <33333333 imaginu o Niall'u ;** /MRS.HORANOWA XD
TWOIMI OCZAMI;
Obudziły mnie promyki przyjemnie święcącego słońca...Wstałam z łóżka...i zastanawiałam się nad moim snem...był taki cuudowny i taki realny! <33
Wstając zobaczyłam karteczkę w kształcie serca...z ślicznym napisem do {zdrobnienie tw im.}....rozłożyłam je i zaczęłam czytać..;
"Witaj moja kochana księżniczko... <3 ....Usnęłaś słodko w moich ramionach...i nie mogłem Cię obudzić! <3 ...Ale dałem Ci buziaka... Kocham Cię...Napiszę Ci sms-a ;** - TWÓJ NIALL ;*"
Zbiegłam po schodach i wbiegłam do kuchni gdzie była my BF...
-Kochana..bo..ja miałam cudowny sen! ...Niall i ja wróciliśmy do Sb....-nie zdążyłam dokończyć bo ona mi przerwała
-Ale to kochana nie był sen! ...-tym razem ona nie zdążyła dokończyć bo zadzwonił telefon..
-słucham...-powiedziałam...
-hej skarbie!!...Musiałem usłyszeć Twój głos...bo nie mogłem się skupić... a sms...by nie wystarczył! AAA i masz pozdrowienia od chłopaków!
-łoooł...Pozdrów ich również kochanie...i wracaj do pracy! ...KOCHAM CIĘ! <3
-ja Cb też księżniczko...!-w oddali słyszałaś że chłopacy coś krzyczeli ale Niall się rozłączył..
Podeszłaś do stolika kiedy telefon znów zadzwonił;
-słucham?
-księżniczko...my też Cię kochamy!...Tylko Niall nie przekazał Ci tego!- byli to chłopacy ...słychać było że mają dobry humor..!
-Ja Was też..! wracajcie do pracy!!!! No paa ;*
HAhahahaha!....
-to byli chłopacy ...dzwonili żeby mi powiedzieć że też mnie kochają xD
-hahaha..masz powodzenie ! -zażartowała...
-no...ale ja się zakochałam...! Niall....kocham go!
-zazdroszczę! ,...a i Dzwoniła Tw mama i powiedziała że jeżeli ci to nie przeszkadza to zostana tam jeszcze pare dni...Powiedziałam że na pewno nie...Nie gniewasz się?
-kochana! kocham cię..! i dziękuję za wszystko! <333
-od czego ma się przyjaciół??? <33
-idę się ubrać i uczesać...! a póxniej zrobię nam tosty,...okk?
-okk ;** ja też się ubiorę i doprowadzę do porządku...A nie wiesz przypadkiem...może...czy..albo nie ważne..
-ważne mów!
-czy..Harry ma dziewczyne??
-zapytam.. ;)
-nieeeeeee!
-wpadł Ci w oko??
-niee...tak tylko pytam...
-mhmmm... <3 -taak..wiedziałam że on jej się podoba! ...te jej oczy..! one mówiły wszystko! ;**
Ubrałam się ...kremowe rurki,do tego koszulka z sercem...rozpuszczone włosy...uwielbiałam po domu chodzić w moich puchatych kapciochach....i właśnie je ubrałam...MBF miała na sb niebieski rurki i fioletową bluzę z misiem ;**
Zeszłam na dół i zaczęłam robić tosty a MBF kakao ..gdy ktoś zadzwonił do drzwi...poszłam otworzyć..
-heeeeeeeej kochanie -powiedział Niall a za nim chłopacy powtórzyli to samo witając się ze mną buziakiem w policzek ;** Uśmiechnęłam się ...
-wpadliśmy w odwiedziny...i mamy dla Cb pączuszki... ;**
Zaprosiłam ich do Nas do kuchni...Hazza wchodząc o mało się nie przewrócił...był tak wpatrzony w MBF...ona zresztą też na niego patrzył takim wzrokiem że... <33
-zapoznajcie się; (przedstawiłam ich wszystkich)
-miło nam ! ...
Później chłopacy musieli się zbierać po jakiejś godzinie..
. dalszy ciąg nastąpi ;**
TWOIMI OCZAMI;
Obudziły mnie promyki przyjemnie święcącego słońca...Wstałam z łóżka...i zastanawiałam się nad moim snem...był taki cuudowny i taki realny! <33
Wstając zobaczyłam karteczkę w kształcie serca...z ślicznym napisem do {zdrobnienie tw im.}....rozłożyłam je i zaczęłam czytać..;
"Witaj moja kochana księżniczko... <3 ....Usnęłaś słodko w moich ramionach...i nie mogłem Cię obudzić! <3 ...Ale dałem Ci buziaka... Kocham Cię...Napiszę Ci sms-a ;** - TWÓJ NIALL ;*"
Zbiegłam po schodach i wbiegłam do kuchni gdzie była my BF...
-Kochana..bo..ja miałam cudowny sen! ...Niall i ja wróciliśmy do Sb....-nie zdążyłam dokończyć bo ona mi przerwała
-Ale to kochana nie był sen! ...-tym razem ona nie zdążyła dokończyć bo zadzwonił telefon..
-słucham...-powiedziałam...
-hej skarbie!!...Musiałem usłyszeć Twój głos...bo nie mogłem się skupić... a sms...by nie wystarczył! AAA i masz pozdrowienia od chłopaków!
-łoooł...Pozdrów ich również kochanie...i wracaj do pracy! ...KOCHAM CIĘ! <3
-ja Cb też księżniczko...!-w oddali słyszałaś że chłopacy coś krzyczeli ale Niall się rozłączył..
Podeszłaś do stolika kiedy telefon znów zadzwonił;
-słucham?
-księżniczko...my też Cię kochamy!...Tylko Niall nie przekazał Ci tego!- byli to chłopacy ...słychać było że mają dobry humor..!
-Ja Was też..! wracajcie do pracy!!!! No paa ;*
HAhahahaha!....
-to byli chłopacy ...dzwonili żeby mi powiedzieć że też mnie kochają xD
-hahaha..masz powodzenie ! -zażartowała...
-no...ale ja się zakochałam...! Niall....kocham go!
-zazdroszczę! ,...a i Dzwoniła Tw mama i powiedziała że jeżeli ci to nie przeszkadza to zostana tam jeszcze pare dni...Powiedziałam że na pewno nie...Nie gniewasz się?
-kochana! kocham cię..! i dziękuję za wszystko! <333
-od czego ma się przyjaciół??? <33
-idę się ubrać i uczesać...! a póxniej zrobię nam tosty,...okk?
-okk ;** ja też się ubiorę i doprowadzę do porządku...A nie wiesz przypadkiem...może...czy..albo nie ważne..
-ważne mów!
-czy..Harry ma dziewczyne??
-zapytam.. ;)
-nieeeeeee!
-wpadł Ci w oko??
-niee...tak tylko pytam...
-mhmmm... <3 -taak..wiedziałam że on jej się podoba! ...te jej oczy..! one mówiły wszystko! ;**
Ubrałam się ...kremowe rurki,do tego koszulka z sercem...rozpuszczone włosy...uwielbiałam po domu chodzić w moich puchatych kapciochach....i właśnie je ubrałam...MBF miała na sb niebieski rurki i fioletową bluzę z misiem ;**
Zeszłam na dół i zaczęłam robić tosty a MBF kakao ..gdy ktoś zadzwonił do drzwi...poszłam otworzyć..
-heeeeeeeej kochanie -powiedział Niall a za nim chłopacy powtórzyli to samo witając się ze mną buziakiem w policzek ;** Uśmiechnęłam się ...
-wpadliśmy w odwiedziny...i mamy dla Cb pączuszki... ;**
Zaprosiłam ich do Nas do kuchni...Hazza wchodząc o mało się nie przewrócił...był tak wpatrzony w MBF...ona zresztą też na niego patrzył takim wzrokiem że... <33
-zapoznajcie się; (przedstawiłam ich wszystkich)
-miło nam ! ...
Później chłopacy musieli się zbierać po jakiejś godzinie..
. dalszy ciąg nastąpi ;**
piątek, 1 listopada 2013
#Imagin_4
Imagin o Nillu...-tak ja wstawiam jego imię Dedykacja dla my żony mojego męża ! Madzi <3333 !
OCZAMI CHŁOPAKÓW....
Pocieszaliśmy go...rozmawialiśmy z nim...Ale po tym koncercie On jeszcze bardziej się załamał....Nie wiedzieliśmy co robić...! ... Gdy nagle Irlandczyk wstał i powiedział:
-Jadę do Niej! Tak nie może być...Albo powie mi co się stało...albo...Albo życie jest naprawdę beznadziejne!
Zaskoczył Nas... No ale z drugiej strony mieliśmy nadzieję że wyjaśnią Sobie wszystko...I będzie dobrze..! Naprawdę chcieliśmy że by byli razem...Taka słodka blondynka/..i On sweet blondyn Kibicowaliśmy im i czymaliśmy kciuki gdy pojechał...
Naill wychodził kiedy Hazza powiedział;
-czymam kciuki !
Wszyscy się uśmiechnęliśmy ...
OCZAMI NIALL'A ;
Musiałem się zebrać i pojechać do Niej ...! Wyjaśnić co się stało! Ja ją kocham a jak się kogoś kocha to się o niego walczy!
Zamówiłem taxi...Przez całą drogę byłem tak strasznie zdenerwowany..!
Gdy doszłem do drzwi jej domu...zadzwoniłem...pierwszy raz... drugi...i nic...trzeci..już miałem iść sam nwm gdzie..gdy ktoś otworzył mi drzwi..ale to nie była Ona!..to chyba jej BF...
- Cześć...-powiedziałem...
-Heej! Jak dobrze Cię widzieć!
-why?...
-chyba musicie Sobie coś wyjaśnić z [T.I]...
-właśnie dlatego tu jestem....
-Wejdź..Chodź do jej pokoju..
Szliśmy po schodach...Gdy [I.TBF.] pukała do jej drzwi i włożyła głowę do jej pokoju..
TWOIMI OCZAMI;
Moja BF zaczeła pukać do mojego pokoju i powiedziała;
-Masz gościa..! ...Tylko nie bądź na mnie zła..!
OMG...Czy to był ON??! Ale przecież ja nie chciałam GO widzieć! ..Ja miałam zapomnieć!..On zresztą też...
-Hej...-BLONDYNEK MÓJ UKOCHANY WSZEDŁ DO MNIE DO POKOJU...-A mnie zatkało...nie wiedziałam co powiedzieć!...Przecież ja wyglądałam okropnie...zapuchniete oczy..bez makijażu...w piżamie...i rozczochranych włosach..
-yyyy...cześć...-próbowałaś grać oschłą...ale kompletnie Ci to nie wychodziło... ;c
-Musimy Sb chyba coś wyjaśnić!...
-Nie mamy co już wyjaśniać...Wszystko powiedziałam Ci wczoraj!...
On patrzył na ciebie tymi ślicznymi i cudnymi oczami...A tb po policzkach zaczęły spływać niekontrolowane łzy...
Nagle poczułaś czyjeś ciepłe i pełne miłości objęcie...To był On...
-Nie płacz Kochanie..! Razem damy radę wszystkiemu! -I POWOLI ZBLIŻYŁ SWOJE USTA DO CB... I CAŁOWALIŚCIE SIĘ!
A później ... usnęłaś...w jego ramionach było Ci taak wspaniale !
OCZAMI NIALLA;
Nie musiała mi nic mówić...zrozumiałem o co chodzi... to przez moją sławę...przez tyle kochanych fanek...I ze względu na chłopaków...
Usnęła w moich ramionach...wychodząc zostawiłem ją pod dobrą opieką jej BF ..
Znowu zadzwoniłem po taxi...i pojechałem do chłopaków..
Gdy wchodziłem do domu ...oni siedzieli przy stole ..i rozmawiali..byli podenerwowani..
Weszłem do kuchni a chłopacy głośno odetchnęli
-I JAK???- nie wytrzymał napięcia Luo...
-świetnie..! wszystko wyjaśnione...Boże jak ją zobaczyłem taka zapłakaną i z zapuchniętymi oczami...Ona była załamana ..
-To zupełnie jak ty Niall !! -Zayn powiedział...
-.......-nie wiedziałem co powiedzieć...
-Ale na pewno wiem jedno; KOCHAM JĄ ..I ONA MNIE TEŻ !
pisać co sądzicie !!!!
Następna część ...mam nadzieję że nie długo <333 /MRS.Horanowa !!!
OCZAMI CHŁOPAKÓW....
Pocieszaliśmy go...rozmawialiśmy z nim...Ale po tym koncercie On jeszcze bardziej się załamał....Nie wiedzieliśmy co robić...! ... Gdy nagle Irlandczyk wstał i powiedział:
-Jadę do Niej! Tak nie może być...Albo powie mi co się stało...albo...Albo życie jest naprawdę beznadziejne!
Zaskoczył Nas... No ale z drugiej strony mieliśmy nadzieję że wyjaśnią Sobie wszystko...I będzie dobrze..! Naprawdę chcieliśmy że by byli razem...Taka słodka blondynka/..i On sweet blondyn Kibicowaliśmy im i czymaliśmy kciuki gdy pojechał...
Naill wychodził kiedy Hazza powiedział;
-czymam kciuki !
Wszyscy się uśmiechnęliśmy ...
OCZAMI NIALL'A ;
Musiałem się zebrać i pojechać do Niej ...! Wyjaśnić co się stało! Ja ją kocham a jak się kogoś kocha to się o niego walczy!
Zamówiłem taxi...Przez całą drogę byłem tak strasznie zdenerwowany..!
Gdy doszłem do drzwi jej domu...zadzwoniłem...pierwszy raz... drugi...i nic...trzeci..już miałem iść sam nwm gdzie..gdy ktoś otworzył mi drzwi..ale to nie była Ona!..to chyba jej BF...
- Cześć...-powiedziałem...
-Heej! Jak dobrze Cię widzieć!
-why?...
-chyba musicie Sobie coś wyjaśnić z [T.I]...
-właśnie dlatego tu jestem....
-Wejdź..Chodź do jej pokoju..
Szliśmy po schodach...Gdy [I.TBF.] pukała do jej drzwi i włożyła głowę do jej pokoju..
TWOIMI OCZAMI;
Moja BF zaczeła pukać do mojego pokoju i powiedziała;
-Masz gościa..! ...Tylko nie bądź na mnie zła..!
OMG...Czy to był ON??! Ale przecież ja nie chciałam GO widzieć! ..Ja miałam zapomnieć!..On zresztą też...
-Hej...-BLONDYNEK MÓJ UKOCHANY WSZEDŁ DO MNIE DO POKOJU...-A mnie zatkało...nie wiedziałam co powiedzieć!...Przecież ja wyglądałam okropnie...zapuchniete oczy..bez makijażu...w piżamie...i rozczochranych włosach..
-yyyy...cześć...-próbowałaś grać oschłą...ale kompletnie Ci to nie wychodziło... ;c
-Musimy Sb chyba coś wyjaśnić!...
-Nie mamy co już wyjaśniać...Wszystko powiedziałam Ci wczoraj!...
On patrzył na ciebie tymi ślicznymi i cudnymi oczami...A tb po policzkach zaczęły spływać niekontrolowane łzy...
Nagle poczułaś czyjeś ciepłe i pełne miłości objęcie...To był On...
-Nie płacz Kochanie..! Razem damy radę wszystkiemu! -I POWOLI ZBLIŻYŁ SWOJE USTA DO CB... I CAŁOWALIŚCIE SIĘ!
A później ... usnęłaś...w jego ramionach było Ci taak wspaniale !
OCZAMI NIALLA;
Nie musiała mi nic mówić...zrozumiałem o co chodzi... to przez moją sławę...przez tyle kochanych fanek...I ze względu na chłopaków...
Usnęła w moich ramionach...wychodząc zostawiłem ją pod dobrą opieką jej BF ..
Znowu zadzwoniłem po taxi...i pojechałem do chłopaków..
Gdy wchodziłem do domu ...oni siedzieli przy stole ..i rozmawiali..byli podenerwowani..
Weszłem do kuchni a chłopacy głośno odetchnęli
-I JAK???- nie wytrzymał napięcia Luo...
-świetnie..! wszystko wyjaśnione...Boże jak ją zobaczyłem taka zapłakaną i z zapuchniętymi oczami...Ona była załamana ..
-To zupełnie jak ty Niall !! -Zayn powiedział...
-.......-nie wiedziałem co powiedzieć...
-Ale na pewno wiem jedno; KOCHAM JĄ ..I ONA MNIE TEŻ !
pisać co sądzicie !!!!
Następna część ...mam nadzieję że nie długo <333 /MRS.Horanowa !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)