Od tego momentu gdy usłyszałaś słowa Hazzy...nie wiedziałaś co zrobić... Spojrzałaś na niego...a on patrzył na Cb...i uśmiechnął się...Wiedziałaś że nie możesz dawać mu złudzeń... i przytuliłaś się do Nialla...
-To co kochani...może potańczymy ?- powiedział Niall...i zaprosił Cię do tańca...Harry z Liamem usiedli i zaczęli rozmawiać;
-idźcie potańczyć...później wymienimy się partnerkami ;) -powiedział Liam... ( to było bardziej na żarty...)
-ale na pewno chłopaki ??
-jasnee ! ..-powiedział Harry ....z udawanym zadowoleniem...
Gdy tańczyłaś z ukochanym...czułaś na sb wzrok Harrego...te jego oczy...A może jednak Ci się zdawało... ? ...Może to co "usłyszałaś" w kuchni to tak naprawdę przywidzenie...?
Po ok. dwóch piosenkach usłyszałaś ; -odbijam :) ...
Był to Harry...Zaczęliście tańczyć...
-Harry...chciałam z Tb. pogadać..
-[T.I.] z Tb. zawsze.! ...a więc o czym ?
-bo wiesz...czy to co powiedziałeś w kuchni..to ...
-Tak....kocham Cię naprawdę..ale jesteś narzeczoną mojego najlepszego kumpla...brata...I najlepiej będzie jak obydwoje o tym zapomnimy... okk ?
-alee...ja już nic nie rozumiem...
-wiesz...ja tez..ale wiem jedno...Nigdy nie skrzywdziłbym Nialla...i dlatego chciałbym żebyś wiedziała o moim uczuciu do Cb. a jednocześnie ....nie pamiętała o nim aż tak bardzo...
-jasne...łatwo Ci powiedzieć...
-musiałem zapytać Cię o tamto...ale jak odpowiedziałaś że bez niego Twoje życie nie ma sensu...i teraz jak Was obserwowałem...co na pewno wyczułaś...to wiem..że wasza miłość jest potężna i nic nie jest w stanie jej zniszczyć...I jeszcze ...nowe życie które nosisz pod sercem...Niall jest naprawdę szczęśliwy...!
-wiem...
-ale ...wydaje mi się..że ty nie jesteś aż tak zadowolona..z tego że będziesz mamą..
-wydaje Ci się Harry...Jestem...i Kocham Nialla...i Cb też..ale Cb. kocham jak przyjaciela..wspaniałego człowieka...I żałuję togo co stało się niedawno...Wiesz...ja jej tak bardzo ufałam...myślałam że naszej przyjaźni nic nie jest w stanie zepsuć..a jednak...Sława ją zniszczyła...
-proszę nie rozmawiajmy o niej...
-przepraszam..ale chciałam..żebyś pamiętał że możesz na mnie liczyć...i zawsze z chęcią Ci pomogę ...
-kochana jesteś...i Ty też na mnie możesz liczyć...zrobię dla Cb. wszystko..
-Pójdę już do Nialla...
I tak jeszcze chwilkę porozmawialiście..
-będziemy się już zbierać..-powiedziała El.
-szkoda...-powiedziałaś...
Pożegnaliście się...Oni pogratulowali Wam jeszcze raz...i wyszli..Później wyszedł Liam...i Harry.
Zayn z Niallem poszli obejrzeć wasz nowy samochód...a ty z Perrie poszłaś pokazać nową sukienkę..
- i widzisz..? ...Mówiłam że Niall będzie najszczęśliwszy...tego mu trzeba było...
-taak..wiem..ale ...ja nie jestem pewna tego wszystkiego...my jesteśmy jeszcze młodzi...i już dziecko...To mnie przerasta...
-kochana ! nie martw się...my z Zaynem zawsze służymy pomocą!
-kochana jesteś ! ! ! <333
-kochana jesteś ! ! ! <333
-ślicznie dziś wyglądasz...a ta sukienka ! ...Cuuudowna ! Skąd masz ?
-prezent od narzeczonego ! ...kochany jest !....wczoraj był najszczęśliwszy dzień w moim życiu !
- nie dziwię się ! ..a i mam pytanie...jestem Twoją przyjaciółką prawda ?
-jeszcze pytasz skarbie mój ?!
-bo wiesz...długo rozmawiałaś z Harrym..i ...On cały czas Cię obserwował...
-aaa...o to chodzi...to już wszystko jest wyjaśnione...
-ale na pewno ? ..wiesz...nie chcę naciskać...
-naprawdę...rozmawialiśmy o tym że Niall jest we mnie wpatrzony...i swiata po za mną a teraz i nowym życiem pod moim sercem nie widzi...I że ja też go baardzo kocham...I Hazza powiedział że zawsze możemy na niego liczyć..Kochany z niego brat i przyjaciel...no niee ?
-taak... ulżyło mi... i to prawda..pasujecie do Siebie..i wiesz ? ... takiej pary jak Wy to ja w życiu nie widziałam... Słodka blondynka i kochany blondyn :) ..
-Ty i Zayn też pasujecie do Sb. a co u Was słychać ?
-hmm... dostałam od Zayna prześliczny naszyjnik ! i kolczyki...pokażę Ci jak wpadniesz do mnie :)
-no okk. .Cieszę się że poznałam Cb. i wszystkich chłopaków...to było najlepsze co w moim życiu się wydarzyło...
-ja też... Jesteście wspaniali ! ..
Waszą pogawędkę przerwali chłopaki..
-Perrie...zbieramy się ?
-jasne misiaczku ;*
Wstałaś żeby się pożegnać..
-chodź "Our Princess"... Niech cię uściskam..I wiesz...ciesze się razem z Wami !...
-ooo..kochany Zayn ;* ...-dałaś mu buziaka w policzek...
Pożegnaliście się...ostatni goście pojechali...a Ty z Niallem usiedliście na kanapie...
-zmęczona ?
-taak...Nie wiem dlaczego..ale ...po tym spotkaniu jakoś lepiej mi się zrobiło na sercu :) ...
-No to musimy jeszcze powiedzieć o nowinie przyszłym dziadkom ^^ ...
-taak...może zaprosimy ich na niedzielny obiad ?
-też o tym myślałem skarbie :)...
-i jeszcze.. Gregowi...i Twojemu rodzeństwu...
-taak...wiesz..jeszcze nie oswoiłam się do końca z całą tą sytuacją...
Przytuliłaś się do niego.....
Cdn... /MRS.HORANOWA
Fajne:)
OdpowiedzUsuńPisz dalej<3
Zapraszam do mnie:
http://myfanfictionwithonedirection37.blogspot.com/